Szukaj:Słowo(a): Dom Małego Dziecka
Dom Małego Dziecka
Czy znacie może adres jakiegoś Domu na Bałutach? Mam po synku trochę małych
ubranek, które leżą już dość długo i chętnie bym zawiozła dla tych
dzieciazków!
Wiem też ,że w szpitalu na Stearlinga jest oddział preadopcyjny. Wiecie może,
jak duże dzieci tam są??? Bo tam zawiozłabym jeszcze chętniej, tylko nie
wiem, czy tam nie leżą same noworodki, ewentualnie malutkie niemowlaczki???
Polecam Dom Małego Dziecka, oni raczej mają ciągle braki wszystkiego, bo
maluszków jest tak dużo Jedynie maskotek mają nadmiar Dom Samotnej Matki też
na pewno rzeczy dla dzieci przyjmie, z "dorosłymi" różnie bywa, mnie kiedyś
odmówili przyjęcia płaszcza, bo...niemodny...W szoku byłam
Skrzyknijmy się na święta
Propozycja jest ryzykowna. Nauczmy nasze dzieci dobroczynności i umiejętności
dzielenia się z innymi.Pomyślałam sobie że w pierwszy dzień świąt pójdę z
córeczką do domu dziecka z prezentami dla dzieci. Razem z córeczką
przygotujemy paczki i odwiedzimy dzieci.Chciałabym odwiedzać je co roku
(oczywiście razem z córką - pokazać jej jakie fajne jest dzielenie się i
obdarowywanie innych).Tylko że... nie należe do bardzo bogatych, nie stać nas
na przygotowanie paczek dla wszystkich dzieciaczków, które te świąteczne dni
spędzają bez mamy i taty, ale gdyby było nas więcej.... to kto wie może każde
dziecko dostałoby od naszego dziecka prezent (naprawde jakiś drobny).Wiem, że
każdy z nas ma dużo wydatków na święta ale 2 czekolady i kilka pomarańczy
więcej.... to chyba nie jest dużo a ile radości. Nie dzwoniłam jeszcze do domu
dziecka (mam na oku ten na Drzewieckiego-dom małego dziecka), bo chciałabym
poznać wasze zdanie na ten temat. Jak będzie nas ciut więcej to uruchomimy
maszynę... Pozdrawiam.
Nie piszcie tylko proszę, że te dzieciaczki co roku dostają sterty prezentów
od różnych fundacji, sponsorów... to nie o to chodzi. Chodzi żeby dzieci
obdarowały dzieci. A jak już nie będą dziećmi niech będą dorosłymi którzy
umieją i lubią się dzielić.
Uporządkujmy akcję!
OK, mam już namiary na DOm Małego Dziecka przy Nowogrodzkiej 25. Sprawdziłem,
rzeczywiście maluchy potrzebują wszystkiego, co tylko maluch potrzebować może.
Każda rzecz się przyda.
Ja zamierzam oddać to, co mam po mojej córce, czyli:
1. zabawki noworodka i wczesnego niemowlaka,
2. Kupię megapaki pampersów (proszą o rozmiary 4-9kg i 9-18kg)
3. Kupię mokre chusteczki higieniczne do mycia przewijanych dzieci
4. Kupię też dziecięce środki czystości - szampony, mydełka, których tam nie ma

Do akcji włączyli się pięknie moi przyjaciele z dawnej licealnej klasy (lata
mijają a na Nich liczyć zawsze można!!!). Mamy w piątek wigilię po latach,
piszą że każdy stawi się z paką pampersów!

Proszę Was, tych, którzy chcą o kontakt ze mną na mail jamm1@wp.pl i podanie
jakiegoś namiaru. Akcja jest poważna i powinniśmy się skrzyknąć i zebrać te
wszystkie rzeczy. Poza tym będę się chciał skontaktować z kierownictwem Domu i
umówić o której ekspedycja łomiankowska pojedzie z prezentami.
Dom Małego Dziecka - PODSUMOWANIE
Akcja pomocy Domowi Małego Dziecka zakończyła się dzisiaj w południe i
przyniosła wspaniały efekt. Komisyjnie (iod, Jej Mąż, Robert, Jegocórka
Weronika i ja) zapakowaliśmy jeden samochód osobowy i jeden volkswagen
Transporter. Dzieci dostaną od nas m.in (wymieniam te najważniejsze rzeczy
materialne):
- wózek
- chodzik
- huśtawkę
- ubranka
- zabawki i przytulanki
- słodycze

Poza tym zebraliśmy 1160 złotych. kupiliśmy 42 paczki pampersów Tesco w dwóch
rozmiarach większe pakowane po 64 sztuki i mniejsze po 72. kupiliśmy też 15
paczek chusteczek higienicznych do przemywania.

Do tego Darczyńcy uczestniczący w naszej akcji dołożyli 6 mega paczek
pampersów i pieluch jednorazowyh innych marek oraz ponad 10 paczek chusteczek
higienicznych produkcji różnych firm.

Ponieważ obiecywałem rozliczenie akcji więc mówię - mam kwity kasowe na
zakupy w tesco i listę darczyńców do wglądu. W Domu Małego Dziecka nie
sfotografowaliśmy naszych darów, bo składaliśmy je w pomieszczeniu, gdzie
były rzeczy także od innych ludzi dobrej woli. Zapewniam jednak, że góra
naszych "tescowych" pieluch robiła wrażenie...

Kochani. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli i włączyli się do
akcji. Patrząc na choinki w naszych domach będziemy mogli powiedzieć sobie,
że nie tylko dla nas te Święta będą szczęśliwsze.

To tyle o Świętym Mikołaju dla Domu Małego Dziecka przy Nowogrodzkiej 75 w
Warszawie.
)))
Jest na Nowolipiu (Dom Małego Dziecka jest na Nowogrodzkiej) Czytałam swego
czasu artykuł o nim. Legendą już jest ze dzieci zostaja na tydzień, ale jest
to "dar niebios" dla osób które pracują w systemie zmianowym i samotnie
wychowują- dzieci maja opieke przez noc. Jedymy zmartwieniem tych ludzi było co
to bedzie jak się zacznie przedszkole..... Widać spełnia swe zadanie.
Co do warunków..... na kolanach jak nie ma gdzie usiąść ale razem
W zasadzie nie zbieram punktów. Oczywiście z małymi wyjątkami:
- za paliwo u Shella, jeśli kupisz prawie odpowiednik cystrny, to dostać można
ciastko z jabłkiem ), ale część punktów jest przekazywana na dożywianie
dzieci, więc ambitnie wsuwam kartę klienta w ichni czytnik
- w megasamie była akcja "grosik na dom dziecka". Za każde wydane 10 zł
otrzymywało się tekturkę o symbolicznej wartości 1 gr. Wrzucało je się do
specjalnych pojemników. Przy każdych zakupach przypominałam kasjerkom z
tych "grosikach". Z uzyskanych "grosików" hipermarket przekazywał rzeczywiste
pieniądze na dom małego dziecka
- zbierałam punkty na naczynia zaroodporne. Nie chodziło o cenę, ale były one
tylko w ten sposób dostepne
niestety dom malego dziecka w ktorym przebywalam 3 miesiace juz nie istnieje od
8 lat.moi adopcyjni rodzice nie wiedza nic o moich rodzicach biologicznych, ani
o rodzenstwie,a w urzedzie miasta mi powiedzieli ze jest ochrona danych
osobowych i jakl chce znalezc np.matke to musze wplacic 30,40zl i oni znajda
matke moja biolog. i zapytaja sie jej czy ona wyraza zgode na to bym jej adres
poznala i wtedy moze dostane jej adtres a moze nie.kolo zamkniete a bardzo mi
zalezy.nie wiem gdzie sie juz zwrocic o pomoc.towarz.przyj.dzieci odpada ja mam
26lat,to bylo dawno temu, tam mi powiedzieli ze oni mi nie pomoga w tym
problemie.a przez www.adoptuj.pl probowalam i nic z tego nie wyszlo.prosze jesli
ktos ma jakies pomysly.doradzcie mi/.ja sie ur.w 1979r w katowicach, moi biolog.
rodzice tam wowczas mieszklali nawet mam ich adres z tego 1979r ae tam juz nie
ma budynkow a nie chca mi nigdzie powiedziec gdzie ich przesiedlili.musze
zaplacic te 30zl. a jest mi ciezko, bo mam 2 dzieci na utrzymaniu a mam tylko
500zl alimentow, jestem w traklcie rozwodu,nie pracuje.nie mam kompa i neta w
domu ale odpiszcie mi prosze was bardzo.bo juz nie wiem co mam robic, a
najbardziej to bym rodzenstwo chciala znalezc.pozdrawiam i czekam na info.pati
jest, a ona nie wie co się z nim dzieje. Nie wyobrażam sobie takiego ciężaru. I
> to do końca życia.

Dlatego ja walczę i pomagam wszystkim kobietą ktore się do mnie odezwą ,
własnie przy adopcji ze wskazaniem ...po to żeby mogły spojżeć nowym rodzicom w
oczy i poczuć że dziecko będzie u nich szczęsliwe , a one mogą w spokoju
zamknąć pewnien rozdział życia ...bo to ogromna rożnica ....gdzies na gazecie
pisałam już o tym ...

Co do procedur to jeśli była w ośrodku ...chociaz jesli nie była to i tak sąd
umieszcza dziecko w placowce , może to być pogotowie rodzinne lub dom małego
dziecka , jesli matka po 6 tyg podpisze zrzeczenie , to dziecko jest wolne
prawnie ......samo zrzeczenie to z 5-10 min pouczenie i sędzia pyta czy
zrzekasz się praw wskazując kogoś czy bez wskazania ....składa się podpis ..

pozdrawiam
Dom Małego Dziecka-gdzie?
Czy ktoś się orientuje gdzie w sieci mogę znaleźć jakiś spis Domów Małego
Dziecka? Chciałabym bardzo poświęcić swój wolny czas pomagając w takim domu i
opiekując się maluchami. Mieszkam na śląsku, w Tychach. Bardzo proszę o jakąś
podpowiedź.
Może udaj się do domu dziecka blisko twojego miejsca zamieszkania. Zapytaj w
sekretariacie jaka pomoc by się im przydała.
Ja mieszkam w Warszawie i wspieram dom małego dziecka na Nowogrodzkiej.
Podpytuję znajomych, czy mają różne sprzęty i ubrania po dzieciach. Sama
oddałam to co ja miałam po swoich. Bardzo ucieszono się z wózka dla bliźniaków,
bo w tym samym czasie dwoje dzieci z jedną opiekunką na dwór wychodzi.
Potrzebowali pieluch.. to zapytałam w jednej z parafii proboszcza, który
przeznaczył na to pewną ilość pieniędzy. Przydają się bardzo buciki i ubranka,
które najszybciej się niszczą, kosmetyki, mleko np. dla alergików, kupowane na
receptę.
A kiedy przychodzi Boze Narodzenie.. dom dziecka szuka osób, które mogłyby dla
konkretnego malucha kupić podarek, zgodnie z prośbą dziecka zawartą w liście do
Św Mikołaja.
Myślę, że najlepiej jest samemu zerknąć na określoną placówkę i porozmawiać z
kimś. We wspomnianym DMD najbardziej potrzebni są sympatyczni ludzie do opieki
nad maluchami. Niestety ja czasowo nie jestem dyspozycyjna na tyle, na ile
takie zaangażowanie jest konieczne- wymóg placówki. Ale ściska mnie serce kiedy
na podwórku DMD widzę w drewnianym kojcu 5-6 maluszków (do roku) stojących i
czekających jak smsująca studentka psychologii na stażu wyjmie któregoś i
wsadzi na huśtawkę czy do piaskownicy.
Poradze Ci cos...
Sama od dawna mialam w swoim serduszku ogrom milosci, ktora chcialam komus
ofiarowac. Zaczelam odwiedzac dom malego dziecka w moim miescie. Bylam wtedy
niepelnoletnia, wiec w sumie bawilam sie i pomagalam w kapieli maluszkow itp.
Kiedy skonczylam 18 lat, podpisalam umowe z domem dziecka i bylam
juz "legalnie" dzialajaca wolontariuszka. Chodzilam tam razem ze swoim
chlopakiem, obecnie mezem. Umowa gwarantowala nam ubezpieczenie, dawala wiecej
praw i obowiazkow. Opikowalismy sie grupa maluszkow do 10 miesiecy. Trafialy
tam rowniez noworodki prosto ze szpitala, nawet 4-dniowe. Kapalismy je,
karmilismy, pielegnowalismy, kochalismy, tulilismy... To byl najcudowniejszy
okres w naszym zyciu. Do dzis mamy kontakt z tymi maluszkami, ktore zostaly juz
adoptowane. Nie ma nic piekniejszego niz uczestniczyc w rozwoju dzidzi. Jesli
masz tylko okazje i troszke odwagi zglos sie do najblizszego osrodka na rozmowe
z pedagogiem. Na poczatku nie bedzie latwo. Bedziesz wylewac lzy nad losem tych
dzieci, bo nie wszystkie znajduja kochajacych rodzicow. Pamietam jak przywozili
dzieciaczki z interwencji... Ale przywykniesz, Twoja czulosc pozwoli choc na
chwile im zapomniec. Obecnie nie odwiedzam juz domu dziecka, ale jezdze w
odwiedziny do chlopcow, w ktorych oboj z mezem zakochalismy sie od pierwszego
wejrzenia, kiedy tylko tam trafili. Teraz maja cudownych rodzicow, a my
jestesmy dla nich ciocia i wujkiem. W styczniu urodzi sie nasza coreczka,
bardzo pragniemy aby miala adoptowanego braciszka. Zycze powodzenia i trzymam
kciuki.
Dom małego dziecka dla dzieci do 3 lat jest w Sosnowcu na
Szczecińskiej, to są okolice Pogoni, niedaleko Grota Roweckiego.
Nie wiem jak teraz z przyjmowaniem ubranek i zabawek, bo ja
oddawałam kilka lat temu po moim synu, a za 3 lata chciałam oddać po
córce już chcieli tylko nowe. No ale to też było już kilka lat
wstecz.
czy jest w okolicy Gdańska DD w którym...
Witam mam pytanie! Czy ktoś z Państwa wie czy jest w okolicach Gdańska DD
w ,którym "czekają"na rodziny zaprzyjaźnione? Razem z mężem idziemy jesienia
na kurs dla RZ,ale już teraz chcielibyśmy pomóc jakiemuś dziecku(dzieciom)
chociażby przez zabieranie go na spacer czy do kina!(w końcu są wakacje!!) bo
wiem że narazie bez żadnego przygotowania na nic innego nie możemy sobie
pozwolić!(mieliśmy już takie próby w DD na kaszubach,ale nagle nie wIADOMO
SKĄD POJAWIŁ SIE "KOCHAJĄCY TATUŚ" I ROBI PROBLEMY!stąd moja prośba jeżeli
ktoś z Was wie który DD (może być dom małego dziecka)nie robi problemów to
prosze o wiadomość!Z góry dziękuje!!Katarzyna
domy małego dziecka
Drogie mamy, Mam nadzieję, że Wy będziecie mogły mi udzielić najlepszej odpowiedzi. Gdzie w Warszawie lub okolicach są domy małego dziecka. Moja przyjaciółka w Stanach jest czlonkiem Koła Pomocy czy czegoś takiego. Panie z tego koła postanowiły przesłać pomoc rzeczową dla domu małego dziecka w Polsce. Mam nadzieję, że jeżeli pierwszy kontakt byłby udany to może przerodzi się on w stałą pomoc. Muszę tylko znaleźć dom małego dziecka i zorientować się jakie są jego potrzeby. Pozdrawiam Gośka
Ja osobiście znam Dom Małego Dziecka na Nowogrodzkiej. Jest duży i z racji
tego, że znajduje się w centrum miasta i w stolicy ma dość dużą grupę
sponsorów. Jeśli mogę coś doradzić, to sugerowałabym znalezienie jakiegoś
bardzo potrzebującego Domu Dziecka na prowincji.
Pozdrawiam

Oczywiście to wcale nie oznacza, że Nowogrodzka nie jest potrzebująca...
propozycje pomocy
straszne rzeczy tutaj czytam.... Joanno, jesli Twoja siostra sie boi, a dziecko
wychowuja schorowani dziadkowie, to o ustalenie ojcostwa wystap Ty. jesli to
ten facet jest ojcem dziecka - sprawa szybko sie potoczy, a koszty wszystkich
badan ostatecznie pokryje on. wybierz sie tez do najblizszego punktu opieki nad
malym dzieckiem (moze to byc np Dom Malego Dziecka), sa tam kompetentne osoby,
ktore pokieruja Cie dalej. osobie, ktora nie pracuje a wychowuje (teoretycznie)
dziecko, naleza sie alimenty od panstwa, z Zus-u, takze dodatkowe zasilki. taki
zasilek moga dostac tez Twoi rodzice, jako faktyczni opiekunowie. mysle, ze w
tej sytuacji nalezy schowac wstyd do kieszeni i zaczac racjonalnie myslec.
chlopczyk rosnie, powinien miec zapewniana prawidlowa opieke dydaktyczna,
ruchowa, prawidlowo sie odzywiac. na pewno brakuje mu kontaktu z dziecmi,
jesli przebywa glownie z dziadkami. powinien odkrywac swiat pelen kolorow,
radosci, ale widziany oczami dziecka, nie tylko doroslych. chyba powinniscie
pomyslec o przedszkolu, jesli opiekunow na nie nie stac - srodki daje gmina,
trzeba sie pofatygowac i wypelnic papiery. jesli sie naprawde martwisz losem
tego czterolatka - nie marnuj czasu na forum tylko porozmawiaj szczerze z
siostra, z rodzicami, pojedz tu i tam, sprobuj sama cos zdzialac. a swoja droga
najbardziej mnie zdziwilo, ze mimo tak ciezkiej sytuacji, Twoja siostre stac na
wyjazdy do kolezanek i towarzyskie spedzanie czasu... zycze Ci dobrego wyjscia
i madrych decyzji :)

PS. zalozylam, ze opisana przez Ciebie historia jest prawdziwa.
witaj!
ja oddałam maskotki do przedszkola przy szpitalu w Prokocimiu.
Przedtem wypralam je w pralce w proszku dla dzieci. możesz też oddać
do schroniska na ulicę Malborską-przebywają w nim matki z dziećmi.
może jeszcze dom Caritasu w Borku?dom małego dziecka na Alei Pod
Kopcem? wybór jest spory. pozdrawiam!
tee a tu mosz tyn wyrok co pisali
"Żmijka" umorzona.Sąd Okręgowy w Katowicach rozpatrzył apelację Euge-
niusza Graweckiego - internauty z Mysłowic skazanego za nazwanie na je-
dnym z forów dyskusyjnych wiceprezydenta miasta Gabrieli Kondziałki
- "żmijką".Wtedy Grawecki został skazany na osiem miesięcy ogranicze-
nia wolności,160 godzin prac społecznych,1500 zł nawiązki na Dom Małego
Dziecka w Mysłowicach i obciążony kosztami procesu.Sąd Okręgowy w Ka-
towicach po rozpatrzeniu sprawy warunkowo umorzył na czas jednego roku
wyrok w części mówiącej o ograniczeniu wolności i pracach społecznych,
natomiast pozostałą część wyroku utrzymał.
"Dziennik Zachodni" z dnia 16.09.2004

i jaki finał byl w końcu??
Gość portalu: gonzo napisał(a):

> Zamiast pomników, niech pomyślą o żywych.
>
> Dom Małego Dziecka obok SP 25
> Dom Dziecka ul.Korczaka

nawet lepper takiego populizmu by ci pozazdroscil.
dodaj jeszcze :balcerowicz musi odejsc", a wszyscy poznamy skad sie urwales i
jaki nosisz krawat;P
Odra Unia musi zniknąć na zawsze !!!
Nie wolno trwonić pieniędzy publicznych, ani nawet sponsorów na
taki gówniany zespół piłkarski!!!
Otto niech sponsoruje Dom Małego Dziecka, a nie stare konie co
grać nie potrafią.
W mieście w którym nie ma przemysłu, nie ma mowy o utrzymaniu
takiego klubu. Bo przez kogo i za czyje pieniądze? Czy maisto ma
pomagać takim patałachom?
Niech ludzie odpowiedzialni za rozwój maista zajmą się lepiej
rekreacją masową, a nie dla chuliganów. Niech pomyślą o tym, że
w lecie nie będzie basenu w Opolu aby załe rodzimu mogły z
takowego skorzystać.
Bez przemysłu w Opolu nie można myśleć o sporcie wyczynowym !!!!
Hej, Soplicowo nadal pięknie pachnie sosnowym lasem. I nadal najpiękniej
śpiewają tu drozdy, kosy, świergotki.
Ośrodek został sprzedany. Dom Małego Dziecka znalazł swoich prawowitych
właścicieli. Obok Domu Dziecka powstały segmenty tak więc osiedliło się tu
kilka osób więcej. Ciągle jednak jest spokojnie i w miarę bezpiecznie.
Skąd znasz Soplicowo? Mieszkałaś może w tych uroczych okolicach?
Cześć, nie wiem, czy sprawa jest nadal aktualna, ale chętnie odpowiem. Ja
znalazłam Dom Małego Dziecka na ul. Nowogrodzkiej 76 w Warszawie. Byłam tam
przed świętami, i choć nie widziałam dzieci, bo były na samej górze, to sam
widok tego domu ściska za gardło. Olbrzymi budynek z 1736 bodajże roku,
wysokie sufity, mało przytulnie itd... Mam nadzieję, że tam, gdzie przebywają
dzieciaczki, są trochę lepsze warunki.
Nie znam w tej chwili numeru telefonu, ale jest w ksiażce tel. pod hasłem Domy
dziecka. Ale myślę, że nawet nie musisz dzwonić, oni chyba wszystko chętnie
przyjmą, byleby nie było zniszczone - tak powiedziała pani, z którą
rozmawiałam. Pozdrawiam, Monika
Ja dom małego dziecka odwiedzam regularnie kilka razy w roku, zanosimy im
ubranka po dzieciach. Teraz nawet więcej bo rzeczy po Szymku czekały na
rodzeństwo, a po Majkce mozna juz oddac wszystko, bo "fabryka zamknieta" na
jakis czas . Tak więc zanosimy ubranka, buciki i nawet nowiutki chodzik
(nieuzywany). Zawsze mamy przy tym dużo radości i czas na poważne rozmowy o
dzieciach, co nie maja mamy ani taty. No i zawsze mi sie lezka w oku zakręci.
Ale wiesz co? Ja sie cieszę że nie daję tych rzecy osobiście dzieciakom. Bo
boje sie co bedzie jak podejdzie do mnie roczne dziecko i powie mama. No, i już
mi się chce płakać
szukam rehabilitantki/a do malutkich dzieci
Szanowni Państwo,
Dom Małego Dziecka (dzieci w wieku od 0 do 3lat) W Warszawie przy ul.
Nowogrodzkiej bardzo poszukuje rehabilitantów dla dzieci, ktore tam na stałe
przebywają. Najlepiej byłoby gdyby ktoś zechciał tam pomagać w ramach
wolontariatu, jeśłi jednak nikt taki się nie znajdzie, to jestem gotowa
zapłatcic prywatnie zainteresowanej osobie w zamian za kilka godzin pracy
dziennie (termin i godziny do ustalenia). Jesli jednak znajdzie się
wolontariusz/ka, to wówczas pieniadze te zostana przeznaczone na potrzeby
typu śroki pielęgnacji dla dzieci.
Będę wdzięczna za poważne propozycje.
szukam rehabilitanta/tki do malutkich dzieci
Szanowni Państwo,
Dom Małego Dziecka (dzieci w wieku od 0 do 3lat) W Warszawie przy ul.
Nowogrodzkiej bardzo poszukuje rehabilitantów dla dzieci, ktore tam na stałe
przebywają. Najlepiej byłoby gdyby ktoś zechciał tam pomagać w ramach
wolontariatu, jeśłi jednak nikt taki się nie znajdzie, to jestem gotowa
zapłatcic prywatnie zainteresowanej osobie w zamian za kilka godzin pracy
dziennie (termin i godziny do ustalenia). Jesli jednak znajdzie się
wolontariusz/ka, to wówczas pieniadze te zostana przeznaczone na potrzeby
typu śroki pielęgnacji dla dzieci.
Będę wdzięczna za poważne propozycje.
potrzebna rehabilitantka/ant dla malutkich dzieci
Szanowni Państwo,
Dom Małego Dziecka (dzieci w wieku od 0 do 3lat) W Warszawie przy ul.
Nowogrodzkiej bardzo poszukuje rehabilitantów dla dzieci, ktore tam na stałe
przebywają. Najlepiej byłoby gdyby ktoś zechciał tam pomagać w ramach
wolontariatu, jeśłi jednak nikt taki się nie znajdzie, to jestem gotowa
zapłatcic prywatnie zainteresowanej osobie w zamian za kilka godzin pracy
dziennie (termin i godziny do ustalenia). Jesli jednak znajdzie się
wolontariusz/ka, to wówczas pieniadze te zostana przeznaczone na potrzeby
typu śroki pielęgnacji dla dzieci.
Będę wdzięczna za poważne propozycje.
Cześć.Dom Małego Dziecka w Poznaniu jest na ul.Swoboda ale nie pamiętam numeru(mogę sprawdzić)polecam też pamięci placówkę gdzie pracuję(jak na razie bo sytuacja takich ośrodków bardzo trudna)tj.ośrodek dla ofiar przemocy przy ul.Botanicznej 2 ale my aktualnie mamy "na stanie" tylko jedno małe dziecko a reszta to już szkolne dzieci.W Poznaniu na Garbarach(przy Kościele na placu bernardyńskim) jest siedziba Fundacji Pomocy Samotnej Matce i tam też można oddawać wszystko co zbywa po dzieciach i mamie.Są jeszcze Domy Dziecka np.na Pamiątkowej ale nie wiem w jaki wieku dzieci tam przebywają. Pozdrawiam.Dorota
Mikołaj, Mikołaj!
Już niedługo Mikołaj i jak tradycja każe wszystkie grzeczne dzieciaki dostaną
coś od świetego, ale czy wszystkie... Jest we wrocku taki dom, gdzie dużo
dzieci czeka na Ciebie. Tak własnie na Ciebie. Ofiaruj im swój usmiech dobre
słowo jakiś gest, a może coś jeszcze jakiś drobiazg, cukierek, swój czas.
Podaje adres: ul. Parkowa 2, Dom Małego Dziecka.

PS. Dzieci mają od 3 miesiecy do 2 lat.
Gość portalu: lesiop napisał(a):

> Już niedługo Mikołaj i jak tradycja każe wszystkie grzeczne dzieciaki dostaną
> coś od świetego, ale czy wszystkie... Jest we wrocku taki dom, gdzie dużo
> dzieci czeka na Ciebie. Tak własnie na Ciebie. Ofiaruj im swój usmiech dobre
> słowo jakiś gest, a może coś jeszcze jakiś drobiazg, cukierek, swój czas.
> Podaje adres: ul. Parkowa 2, Dom Małego Dziecka.
>
> PS. Dzieci mają od 3 miesiecy do 2 lat.

Popieram.
do LELUTKI..
o rany ale mnie zadziwilas naprawde uwazasz ze powolanie zakonne poznaje
sie po tym ze kobieta nie ma instynktu macierzynskiego???szok
to sa normalne kobiety i swiadomie decyduja sie na wstapienie do
zakonu,ofiarowanie swojego calego zycia Jezusowi cala siebie nawet
z "instynktem macierzynskim" a nawiasem mowiac lepiej wydawac swoje opinie
niz kolezanek ,niesprawdzone tak naprawde ja osobiscie znam siostry prowadza
dom malego dziecka w czestochowie i uwiezcie mi gdyby nie byly siostrami
zakonnymi nigdy nie moglyby tak wiele tym dzieciom ofiarowac tak wielkiej
milosci,w calym domu dziecka-nie widzialam zadnego dziecka z choroba sieroca...
ufffff
pozdrawiam
jokrru,

Nie mam pewnści czy będę potrafić wytłumaczyć Ci dlaczego jestem przeciwna.
Ja ogólnie jestem przeciwniczką alkoholu nie tylko na imprezach dla dzieci. Na
własnym weselu również nie chciałam alkoholu i bylo mi bardzo przykro kiedy
usłyszałam, że ludzie bez lakoholu nie będa się bawić - dlaczego do zabawy
potrzebny jest ludziom alkohol ?
Alkohol zatem był - a ja z mężem doskonale bawiliśmy się bez spożywania trunków
alkoholowych, skończyło się na tym, że to my odwoziliśmy gosci do domów.
jako dziecko za często widziałam alkohol w domu.
Brakowało na inne rzeczy ale na wóde było. W moim domu tak nie będzie.
W dniu pierwszej mojej pensji, wpólpracownicy jak i rodzina domagali się
jakiegos poczęstunku alkoholowego - ja wolałam te pieniądze wpłacić na dom
małego dziecka ...
Nie lubię zapachu alkoholu, nie lubię kiedy ludzie pod jego wpływem zaczynają
być uciążliwi ...
W moim barku stoi butelka dobrego wina i koniaku, to nie jest tak, że łapię za
każda butelkę i ją wylewam. To nie tak - mimo wszystko wolę dobrą herbatę.
nie wy pierwsi i nie ostatni macie taki pomysl wiec polecam najpierw udac sie do
wybranego domu dziecka i zapytac co tak na prawde jest im potrzebne... moze sie
okazac, ze dzieki mlodym parom tona juz w pluszakach, a tak na prawde za chwile
rok szkolny i woleliby zeszyty czy przybory do pisania, rysowania. Moja
kolezanka zbierala ostatnio ksiazki dla dzieci. Uwazam to za o wiele lepszy
pomysl, praktyczny i z pozytkiem dla dzieci. Jesli jest to dom malego dziecka
czesto prosza, np. o pieluszki czy odzywki dla dzieci. Na prawde, idz i zapytaj,
zeby nie uszczesliwic kogos na sile, swego czasu domy dziecka zaczely odmawiac
przyjmowania kolejnej partii zabawek...
wiem,ze napisze nie to o co Ci chodziło,ale znajac sytuacje Domów Dziecka-od kilku dobrych lat chodze do Domu Małego Dziecka w mojej miejscowosci,mogę Ci zareczyc,że zabawek dzieci maja dużo.Za to moze zasugeruje jakies kosmetyki dziecięce(jesli chodzi o dom małego dziecka),bo to tego na prawde brakuje-pampersy,szamponiki,mydełka.Wyjda taniej niz kwiatki,a dzieciom bardziej sie przydadza niż kolejne zabawki.Moga tez byc jakies buciki,ciapetki-cos niedrogiego,ale na pewno sie przyda.Nad wierszykiem pomysle-może moja siostra coś ułoży-ona jest w tym dobra.Ale jaki to ma być wierszyk-nadal maskotki czy coś bardziej praktycznego .Pozdrawiam
Przede wszystkim rozsądnie
Magdam napisała:

> My do zaproszeń dołączamy informację, że pieniądze, które nasi goście mieliby
> przeznaczyć na kwiaty, będą mogli wrzucić do puszek, które bąda trzymać
> świadkowie.

No i super. Stu gości, liczmy na kwiaty dychę od gościa, 1000 zł piechotą nie
chodzi.

> Zebraną kwotę przeznaczymy na jąkąś fundację pomagająca dzieciom.

Ja bym raczej sugerował spytać konkretny dom dziecka, co by się konkretnego
przydało za daną sumę.

> Bezsensem jest dostanie ciężarówki kwiatów !!!!

Cóż, na podobny komentarz jednego z apostołów Jezus odpowiedział:
"Ubogich zawsze macie i jeśli chcecie, możecie im dobrze czynić, lecz mnie nie
zawsze mieć będziecie".

Aga, nie negując samej idei zbiórki prezentów w naturze, zaproponowała:

> jakies kosmetyki dziecięce(jesli chodzi o dom małego dziecka),
> bo to tego na prawde brakuje-pampersy, szamponiki,mydełka.Wyjda taniej niz
kwiatki,

świadkowie do wszystkich kłopotów będą mieli górę eleganckich pakunków, a dom
dziecka dostanie stertę pojedynczych artykułów użytkowych, jeden od Sasa, drugi
od Lasa.
ja odmówię, albo wpłacę na jakiś dom małego dziecka. Takie domy to są dopiero w
tragicznej sytuacji. A rzeczywiście skądś tą kasę na becikowe trzeba wziąść -
oczywiście z naszych podatków, które na pewno wzrosną zamiast zmniejszać się,
lepiej żeby Vat obniżyli na art. dla dzieci
maćku w częstochowie jest taki dom małego dziecka (taki żłobek dla porzuconych
dzieci)gdzieś na połnocy nawet dzisiaj w telewizji mówili o ich potrzebach nie
ma tam ogrzewania pieluch i ubranek myślę że te panie napewno ucieszyłyby sie z
twojej pomocy a maluszki nawet się nie mówi mimo że są malutkie .
Witaj w Częstochowie jest Dom małego dziecka na Kazimierza, Dom dziecka we
Wrzosowej i Chorzenicach, oraz 3 rodzinne domy dziecka myślę że się ucieszą.
A jeżeli nie będą chcieli to książkami nie pogardzę jesteśmy rodziną zastępczą
a książki zawsze sie przydają zwłaszcza przy 5 urwisów.To miłe że nie tylko my
staramy sie pomóc innym dzieciom. Powodzenia.
"Żmijka" umorzona.Sąd Okręgowy w Katowicach rozpatrzył apelację Euge-
niusza Graweckiego - internauty z Mysłowic skazanego za nazwanie na je-
dnym z forów dyskusyjnych wiceprezydenta miasta Gabrieli Kondziałki
- "żmijką".Wtedy Grawecki został skazany na osiem miesięcy ogranicze-
nia wolności,160 godzin prac społecznych,1500 zł nawiązki na Dom Małego
Dziecka w Mysłowicach i obciążony kosztami procesu.Sąd Okręgowy w Ka-
towicach po rozpatrzeniu sprawy warunkowo umorzył na czas jednego roku
wyrok w części mówiącej o ograniczeniu wolności i pracach społecznych,
natomiast pozostałą część wyroku utrzymał.
"Dziennik Zachodni" z dnia 16.09.2004
grula5 napisał:

> "Żmijka" umorzona.Sąd Okręgowy w Katowicach rozpatrzył apelację Euge-
> niusza Graweckiego - internauty z Mysłowic skazanego za nazwanie na je-
> dnym z forów dyskusyjnych wiceprezydenta miasta Gabrieli Kondziałki
> - "żmijką".Wtedy Grawecki został skazany na osiem miesięcy ogranicze-
> nia wolności,160 godzin prac społecznych,1500 zł nawiązki na Dom Małego
> Dziecka w Mysłowicach i obciążony kosztami procesu.Sąd Okręgowy w Ka-
> towicach po rozpatrzeniu sprawy warunkowo umorzył na czas jednego roku
> wyrok w części mówiącej o ograniczeniu wolności i pracach społecznych,
> natomiast pozostałą część wyroku utrzymał.
> "Dziennik Zachodni" z dnia 16.09.2004

Qrde, nie rozumiem !!!!!! czyli jednak ma "zawiasy" ??????????
Potwierdzam-sa takie pojemniki na parkingu podziemnym w Cactusie na Howaldzie,
sa tez przy parku Merl, na parkingu - stoja tam pojemniki na papier, szklo no i
textile...cokolwiek to znaczy. Ale wiesz, mysle, ze wiekszy pozytek bedzie, jak
zabierzesz ze soba przy najblizszej okazji do Polski i oddasz np. do Caritasu
przy katedrze w Oliwie, albo w innym miejscu (nie znam)...albo jakis dom
dziecka (np. dom malego dziecka przy Wita Stwosza rog Abrahama, tez w Oliwie...)
mam wielka nadzieje, ze juz sie z soba dogadalas i nic nie stoi na
przeszkodzie, bys drzwi Chatki uchylila :) Tamara... dziekuje za to, co
napisalas (Twoja propozyzja), bardzo cieplo mi sie zrobilo w serduszku. fakt
sama tutaj jestem, bo rodzice dokladnie 500 km ode mnie, rodziny innej tez
brak. czasu dla siebie tez mam malenko, bo zaangazowana jestem w rozne
sprawy... "opiekuje sie" maluszkami z pewnego Domu (Dom Malego Dziecka), staram
sie pokazac im inny swiat niz ten, ktory znaja, czasami bywa to strasznie
trudne... wszystko zaczelo sie przypadkiem, a teraz porzucilam dla nich prace,
zeby mialy mnie wiecej, bo one... tesknia za mna... wlasnie wrocilam.
mam tez swoja Iskiereczke, trudno mi tylko zrozumiec, dlaczego mam ja sama
(...), zycie pelne jest niespodzianek i roznych przeciwnosci. staram sie
usmiechac, jak polecila Pani Doktor Burrunduk, tylko dlaczego nieraz to takie
trudne???
przeczytalam na innym watku, ze probowalas pisac, teraz wiem skad taka ciepla
duszyczka i oczy szeroko otwarte. tacy ludzie zdecydowanie wiecej widza, sa
otwarci, wrazliwi i maja w sobie niespotykane piekno. ciesze sie, ze Cie
poznalam :) pozdrawiam serdecznie :)
to jest problem
ja mialem ten sam problem chcialam oddac mase ciuchow 10 kartonów plus
akcesoria typu wozek krzesełko łóżeczko z wyposażeniem tone zabawejk itd
oddawałąm najpier mamą z forum oddam/przyjmę -a potem co lepsze znajdowalam na
allegro potem probowalam w domu samotnej matki ale tam mnie wysmiali ze nie
nowe ze uzywane i ze oni raczej sponsorow maja, wkoncu natrafilam na dom malego
dziecka w krakowie zawiozlam przyjeli wszysciutko bnardzo sie cieszyl
szvczegolnie maluszki z abawek pani kierownik dała nam dyplom dla coreczki i
wszystko milo i super teraz cokolqwiek ma tam zawożę
jeśli są nowe - na pewno się przydadzą. podobnie z kosmetykami i jedzeniem typu
kaszki, słoiczki - oryginalnie zamknięte na pewno bardzo się przydadzą.

zastanawiam się nad tym, czy na stolarskiej są również dzieci szkolne (mam na
myśli wyprawkę) - kiedyś były tam tylko maluchy - stąd dom małego dziecka, ale
wiem, że są tam też dzieci starsze. spróbuję się jutro dowiedzieć, chyba, że
ktoś wie - niech da znać.

jeśli są to może pomyślimy o jakiś sprawach szkolno-przedszkolnych? kredkach,
pisakach, zeszytach?
gdzie oddać używane ubranka
mam sporo używanych ubranek po mojej córeczce (rozm. 62-74)
niektóre są też po dzieciach mojej kuzynki

chcę je oddać do jakiegoś miejsca, ale nie wiem gdzie?
- Dom Samotnej Matki w Bydgoszczy (ul. Dunikowskiego)
- Dom Samotnej Matki w Żołędowie (prowadzony przez zakonnice)
- Dom Małego Dziecka (ul. Stolarska)

jeżdżę samochodem, wiec dowiezienie paczki nie będzie dla mnie problemem
dzwoniłam wstępnie do Żołędowa, ale usłyszałam, że jeśli chodzi o ubranka
używane to tak, ale żeby nie były za bardzo zniszczone... hmm...
no i się zaczęłam zastanawiać...
te ubranka, które mam są używane, nie mają dziurek, plam, ale jednak widac na
nich ślady prania (nie sa to nowe ubranka z metkami)
no i nie wiem czy to komuś sie jeszcze przyda?
poradźcie coć?
czy gdzieś jest to potrzebne?
Byłam tam wczoraj. Fakty: pierwsza wizyta trwać miała z założenia 45 min -
trwała 1h. Koszt 100 zł. Kolejne wizyty - 15 min/50zł. Wszystkie badania poza
USG mogę bez problemu robić poza Novum ( wręcz zachęcono mnie do takiej
praktyki). Jestem ( mam nadzieję niezłym ) marketingowcem i jak na moje oko
idea Novum jest taka: liczy się skuteczność bo właśnie ona daje nowych
pacjentów, a oni oznaczaja dochody ( nad recepcją wisi duża informacja z
iloscia ciąż, obiema drogami ISI i Ivf). Oczywiście nie piszą ile było prób.
Warto jest przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu leczenia w Novum odpowiedzieć
sobie na pytanie - po co tam idę ? jak duży jest mój problem?ilu i jakich
lekarzy już przeszłam ( czy to byli specjaliści od rozrodu)? ile mam czasu?czy
chcę koniecznie JUŻ mieć dziecko?
Ja mam 30 lat, najpierw był zwykły lekarz ginekolog, później specjalista od
rozrodu ( ale mniej niż Novum nastawiony na skuteczność, raczej stopniował
metody wspomagania) - ale tez nic z tego nie wyszło. Teraz jest czas na high -
tech, choć nie mam bardzo poważnych problemów zdrowotnych. Uznałam że chociaż
Novum chodzi po najmniejszej linii oporu ( klient płaci, biega robiąc badania,
inwestuje czas i zdrowie) - aktualnie mi to pasuje. Ja też chcę sprawę załatwić
skutecznie i bez ceregieli. Jak się nie uda, będę wiedziała że czas odwiedzić
Dom Małego Dziecka.
Więcej bydgoszczanek znajdziesz tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23528
Jestem z Bydgoszczy, ale chwilowo nie mogę pomóc, część ciuszków już oddałam,
szkoda, że nie wiedziałam wcześniej. Może na forum mam z Bydgoszczy ktoś pomoże,
chociaż z tego co wiem wpierają już Dom Małego Dziecka przy Stolarskiej.
POZNAŃ - gdzie jest dom małego dziecka?
Witajcie, niedługo będę chciała oddać komuś potrzebującemu ubranka po mojej
dzidzi, która rośnie i rośnie (ma teraz 5 miesięcy). Pomyślałam, że wzorem
forumowego warszawskiego domu małego dziecka, znajdę taki sam gdzieś w
Poznaniu lub jego okolicach (mieszkam tu). Czy któraś z Was zna taki?
Pozdrawiam. Aga
Dom MAŁEGO DZIECKA Pilnie Poszukuje ....
KOchani, przekazalismy w darze dla Domu Małego Dziecka przy Nowogrodzkiej w
Warszawie środki czystości (o których pisałam juz wczesniej w innym poscie) a
w zeszłym tygodniu podarowaliśmy telewizor. I tutaj mam pytanie, czy ktoś z
Was ma do oddania sprawne VIDEO, dzieci oglądaja tylko dobranocke
nafaszerowaną ogromną ilością reklam.... przydałyby sie też bajki na
kasetach, proszę piszcie do mnie z info, lub jeśli ktoś może, to niech
zawiezie do tego domu dziecka na oddział niemowlęcy do pani Iwony kOWALCZUK,
jesli ktoś mógłby ci pomóc, to by było extra, chyba że koszty wysyłki nie
zrobią Ci problemu, podaję Ci dokładnie adres domu dziecka

Dom Małego Dziecka nr 15
ul, Nowogrodzka 75
02-018 Warszawa
Pani Iwonka Kowalczuk

proszę napisz tylko jaką podjęłas decyzję
Został mu ten teren wynajęty na okres letni przez firmę MaxFilm, a dochód przez
MaxFilm został przekazany na Dom Małego Dziecka w Siedlcach.
A ja nie mam dosyć Summertime. Jak mam dosyć jakiejś knajpy, to nie korzystam z
jej oferty. Nieco dziwi mnie egoizm lub nadęte ego niektórych forumowiczów,
którzy mając dość Sumertime sugerują jego zamknięcie czy rezygnację z usług w
przyszłości. Bo ja tak kurna chcę, a co mnie obchodzi cała rzesza innych, którzy
wieczorami korzystają z oferty Sumertime:(( - bo tacy przecież są.
Z informacji od dyrektora MaxFilmu - Pan Śmigielski zwrócił się do mnie z prośbą
o wynajęcie terenu na okres załatwienia formalnosci związanych z budową. Nie
widziałem problemu i wynająłem mu ten teren a zyski z wynajmu przeznaczyłem na
Dom Małego Dziecka w Siedlcach.
Przykro mi ale nie widzę tu przekrętu. W sprawie przetargu na teren nad zalewem
rok temu - był konkurs, komisja, oferty, wygrała najlepsza oferta zdaniem
komisji - dyskusja na sesji Rady Miasta też była - nie doszukano się
nieprawidłowości - gdzie tu przekręty?
Drażni mnie na forum takie pisanie - kto i ile wziął pod stołem itp itd. Skoro
ogólnie wiadomo kto i ile berze to zróbcie coś z tym ludzie bo to wasz
obywatelski obowiązek, a za ukrywanie przestępstwa również grozi kara.
No to pokrótce przybliżę fabułę.
Koleżanka miała zostać mis i wykulać pewną siebie pannicę. Blanka poszła jako
wizażystka. Koleżanka pofarbowała włosy na zielono więc musiała iść do domu
pomalować się na brąz. W tym czasie ta zła zrobiła z siebie idiotkę, bo na
wyborach mis kalinowa, zapytana o kalinowo, powiedziała, że to dziura i że chce
pomagać dzieciom i żeby był pokój na świecie.
Koleżanka nie zdążyła wrócić, więc blanka przebrała się w super suknię i wyszła
coś powiedzieć, żeby jeszcze dla przyjaciółki kilka minut wydębić. No i wypadła
oczywiście cuuudownie, tak pięknie o kalinowie mówiła, pokazała nawet jak się
nauczyłą tańczyć salsę. Oczywiście musiała do tego ściągnąć buty. Potem
zbliżenie na zegar, pyk, dwunasta(przez sekundnik odmierzana) koleżanka nie
przyszła, miss została Blanka. Nagrodę przekazała na dom małego dziecka. Ale za
to dowiedziała się od tej zarozumiałej, ze jej chłopak spał z nią(zarozumiałą) i
będą mieli dziecko.
C'est tout.
Kolejny odcinek za tydzień
Boże, jakich sierot?
99% dzieci w tych domach ma rodziców(niestety - często)

Dom małego dziecka to również bardzo często placówka, która prowadzi miliony
działań socjalnych związanych z ustaleniem statusu prawnego dziecka - tylko
dziecko, którego rodzice zostali pozbawieni opieki rodzicielsiej może być
skierowane do adopcji. Te sprawy w sądzie ktoś musi prowadzić.

Tak więc pracownicy tych domów robią też wiele innych rzeczy, niż tylko opieka
nad dzieckiem.Choć oczywiście nie jest to żaden, ale to żaden argument za
utzrymaiem wielkich placówek.

Inna sprawa, że w prawie i praktyce nie rusza się prawie nic od lat kilkunastu,
naprawdę. Inne rządy nie były lepsze.
Czy wiecie np., że utrzymanie dziecka w domu dziecka jest dla państwa o wiele
kosztowniejsze niż utrzymanie go w rodzinie zastępczej. To wszystko są absurdy!

A obecne władze, które resort Pracy i Polityki Społecznej oddały Samoobronie,
naprawdę - czego się po nich spodziewać?
a wyobraź sobie, że tak.Zasze myslę, czy mogę coś dać tym. którzy nie mają, np.
przekazałm komplet mebli w bardzo dobrym stanie dla domu samotnej matki
(zorganizowałm transport na własną rękę), przekzałan dwa komplety mebli
pracownikom z mojej budowy, wspomagam dom małego dziecka w Wawie i przekazuję
ubrania (takie w dobrym stanie) skromniejszym ode mnie. Przekazuję 1 % podatku
na fundację dla dziecka upośledzonego.
choroba sieroca co robić ???
Od kilku dni zostalismy nieoficjalnie rodzicami dwójki dzieci a oficjlanie
ich rodzicami zastępczymi , i mam taki zasadniczy dylemat bo młodszy z
chłopców ma tzw "chorobę sierocą" po prostu jak tylko nie ma Nas w pobliżu od
razu jest płacz a potem bujanie sie do przodu i tyłu , jego brat jest w
pobliżu ale to nie daje mu poczucia bezpieczenstwa .
Dodam że dziecko było mocno zaniedbane zanim trafiło na pogotowie
opiekuńcze potem drugie pogotowie i w końcu dom małego dziecka 3,5 miesiaca .
Wiem że dziecko musi miec poczucie bezpieczeństwa którego nie miało ale z
drugiej strony nie wiem czy nie przesadzimy z tym przybywaniem na kazde
wezwanie
Może znasz kogoś wiarygodnego, kto poleci ci osobę rzeczywiście potrzebującą?
Może w pobliżu masz jakiś dom małego dziecka, rodzinę wielodzietną - może
popytaj w parafii?
Ja po przewałkach na forum oddam - stosuje powyższe sposoby. Mam nadzieję, że
skutecznie.
Sakada, a ja właśnie myślę że się chwalisz. Spokojnie mogłaś ten temat poruszyć
na "oddam, przyjmę" a Ty zamiast tego piszesz na "emamie" gdzie jest
wieksza "oglądalność". Jeżeli natomiast masz wątpliwości komu wysłać, rozejrzyj
się po okolicy - być może gdzieś niedaleko masz jakieś instytucje typu dom
samotnej matki bądź dom małego dziecka, które na pewno z chęcią przyjęłyby od
Ciebie rzeczy po Oskarze.
Podaję też linka do strony, gdzie są podane namiary na w/w intytucje. Jest to
spis z całego kraju, ale możesz przefiltrować "swoim" województwem.
domy pomocy
wolontariusze:)
witajcie drodzy wolontariusze
Z uwagi na to iz chciałabym zostac wolontariuszka ale zupelnie nie wiem jak
sie do tego zabrac mam do Was kilka pytan o Wasze doswiadczenia zwiazane z
wolontariatem.
1) gdzie pracujecie?
2)ile godzin dziennie? 3)czy godziny sa z gory ustalone? 4)czym sie
zajmujecie? 5)jak wygląda rozmowa kwalifikacujna? 6)czy wymagane jest
jakies wykształcenie?-okreslony wiek?badz doswiadczenie?
interesuje mnie Dom Małego Dziecka
serdecznie pozdrawiam i dziekuje za pomoc!
Ziutka
(warszawa)
AKCJA DOM MAŁEGO DZIECKA!!!
Uwaga, Uwaga!!!

Dzwoniłem i już wiem, co i jak. Podobnie jak w ubiegłym roku proponuję akcję
pomocy dla Domu Małego Dziecka nr 15 przy ulicy Nowogrodzkiej 75 w Warszawie.
Są tam dzieci w wieku 0 - 6 lat. Pytałem o potrzeby Domu. Są takie:

1. Pieluchy jednorazowe, środki czystości - najważniejsze
2. Ubranka używane, ale nie zniszczone
3. Zabawki (NIE PLUSZAKI!!!)

Zatem konkretna moja propozycja. Kto chce wziąć udział w akcji proszę o
kontakt na mój mail (priv) i podanie jeśli można, namiaru na siebie. Uzgodnimy
co chcecie przekazać dzieciom, jak to odebrać i kiedy.

Ponieważ jutro wyjeżdżam na kilka dni, akcję w tym czasie będą koordynować
Boryska i iod (do nich też można pisać na privy).

Z rozmowy z panią z Domu Dziecka wiem, że najważniejsze są owe pieluchy. Zatem
jeśli można prosić, organizujmy zrzutkę, jak w ubiegłym roku i za zebrane
pieniądze kupimy środki czystości. Mam podane rozmiary i wiem, które są z
punktu widzenia Domu najlepsze.

Z góry dziękuję, pozdrawiam.
u mnie mamy do wyboru
- dom małego dziecka - dzieci do lat 7
z przewagą maluchów do 3 roku życia
- ośrodek szkolno-wychowawczy z młodzieżą
- oratorium - miejsce spotkań dzieci

i ze względu na sentyment - mamy dziecko, w tej chwili 3-latka, chcemy dom
małego dziecka

tym bardziej, że Mały sam chętnie chce zanosić tam rzeczy
Gdzie jest Dom Małego Dziecka w Cz-wie
Szukam domu malego dziecka na jakiej ulicy sie miesci ( mam dla dzieckiaków
duzo pluszaków i wózków dla lalek ) "Prezenty z Wesela"
Pozdrawiam i czekam na odp , chyba ze wiecie kto najbardziej potrzebuje jaki
dom dziecka to prosze o odp.
ja rowniez na wlasne wesele(w czerwcu) zamiast kwiatow dostałam slodycze-mnostwo
slodyczy!!! Obdarowalismy nimi dzieciaki z Domu Dziecka we Wrzosowej.A na
Michalowskiego z tego co sie orientuje to jest dom malego dziecka ale dla tych
najmlodszych-chyba do roczku, wiec im slodycze nie sa jeszcze potrzebne.
Pozdrawiam i gratuluje pomyslu, no i wszystkiego najlepszego na nowej drodze
zycia.pozdrawia -mloda męzatka :-))
dla starszych wolontariuszy ( np szkoła średnia) to ja proponuje np. hospicjum
albo dom małego dziecka tam zawsze wolontariusz są potrzebni( minus trzeba mieć
do hospicjum kurs a do domu małego dziecka badania) ale wiadomo trzeba mieć
predyspozycje myśle że świetlice socjoterapeutyczne też potrzebują kogoś...
anetuchap napisała:

> Do tej piżamki w dzień to ona się pewnie w żłobie przyzwyczaiła.
> Przyzwyczaiła się też, że w żłobku sama zasypia.
Piżamkę w dzień nosi dopiero od awansu, wcześniej w grupie niemowlęcej spała w
czymkolwiek i była usypiana na leżaczku :))) Ale w sumie też podejrzewałam
żłobek o te niecne praktyki :))))

> Może niech na noc zostanie w żłobie to się tez przyzwyczai do
> samodzielnego zasypiania?:)
No nie ma u nas żłobka tygodniowego, ale jes Dom Małego Dziecka, hm... myślę,
że tydzień dobrze by jej zrobił ;-))))))

> Btw, a Ty nie czytałaś tej Tracy Hogg czy Frogg, że Twoja ponad
> roczna córka, sama nie zaśnie?

No i co? Słownik polsko-arabski też czytałam :))) Od czytania do działania
dłuuuga droga :)
Na pewno! ma wszystkie dokumenty, decyzję - tylko niestety to już nie będzie
noworodek ze szpitala, tylko maluch z przeszłością, dom małego dziecka itp.
Innaczej odwiedzać już swoje przecież dziecko w szpitalu, inaczej w placówce
itp, itd. Dodatkowy stres dla niej, ale przede wszystkim dla dziecka!
Eh-hamak
Pieluchy zmienilam na razie na Huggiesy-o niebo lepsze od Pampersow.Manuel mial potworne odparzenie i tak sobie mysle,ze pampersy walnie sie do tego przyczynily. Generalnie to chcialam powiedziec,ze z racji tego,ze wlasnie udalo nam sie zwalczyc to paskudne odparzenie-chetnie sluze rada jakby ktorejs z Was-nie daj Boze to sie przytrafilo.Chyba nie ma sensu zebym opisywala nasza epopeje bez potrzeby.
Zwalczylismy tez plesniawki-paskudy.Test na cierpliwa matke-zaliczony ;-P
Rossmany tez wyprobujemy i Tesco(kolorowa serie)
Poki co bujam sie z 1,5 paczki pampow-chyba znajde jakis Dom Malego Dziecka i im zawioze.Wiecie moze,gdzie moze byc taki Dom?Albo do szpitala oddam...
pamietacie ? - dom malego dziecka w Krakowie
Czesc,
moze ktos z Was pamieta namiary na taki dom w Krakowie. Dokladnie nie
pamietam jak sie to nazywa. Trafiaja tam porzucone niemowlaki i przebywaja do
ukonczenia 1 roku z nadzieja na adopcje. Chce wyslac tam paczke z rzeczami
ale zagubilam gdzies adres. A mam go z tego forum (niestety , nie udalo mi
sie tego wyszukac).
Kwiatkowski oddaj to samotnym matkom
TO SKANDAL !!! Samotne matki kłębią się na korytarzach urzędu, a te bufony
urządzają sobie bankiecik na cześć takiego zera. Jak to coś miało odrobinę
poczucia przyzwoitości przekazałby tą nienależną mu, bo z naszej kieszeni kasę
na dom małego dziecka w Tarnowie Op. Może GW "zachęci" go do tego ???
"Prawicowa" władza kultywuje komunistyczne zabobony, ale jajca.
raz już pisałam o tragedii Oskarka i niestety te same osoby się odzywają co
poprzednio. Dzisiaj na DD TVN była pokazana sytuacja w której nikt nie reagował
na matkę , która zachowywała się skandalicznie w stosunku do chłopca w scensce
odgrywał syna aktoki. Przez 40 minut nawet słowem nikt się nie odezwał ,a
kobieta była w wielkim supermarkecie. Każdy martwi się o swój tyłek i co go
obchodza cudze sprawy. Nikt was nie zmusza do poparcie, bo nie bardzo
rozumiecie intencji naszego listu i chyba nie zrozumieliście o co chodzi.
Umieściłam to info na forum bo sa osoby z Piotkrowa, które się sprawą
interesują i pewnie chętnie nas poprą. Nie krytykuj nas i nie osądzaj bo wiele
osób z nas pomaga dzieciom , a w szczególności DOM MAŁEGO DZIECKA W ŁODZI. Wam
też proponuję się zainteresowac i pomóc. Zbliżają się Mikołajki może mały
prezent dla tych dzieci, których sytuacja jest.....pozdrawiam buntowników.
alma14 napisała:

> Nie krytykuj nas i nie osądzaj bo wiele
> osób z nas pomaga dzieciom , a w szczególności DOM MAŁEGO DZIECKA W ŁODZI. Wam
> też proponuję się zainteresowac i pomóc. Zbliżają się Mikołajki może mały
> prezent dla tych dzieci, których sytuacja jest.....pozdrawiam buntowników.

Ja Was nie krytykuję, krytykuję tylko akcje tego typu, które według mnie nic nie
wnoszą.
Natomiast pomoc tego typu instytucjom uważam za bardzo szczytny.
Prawda niestety jest taka, że w dobie pseudo charytatywnych wolontariuszy
chodzących po marketach i Słowackiego, ciężko jest uwierzyć w różnego rodzaju
faktyczne akcje i zbiórki.
Uważam, że dziś dość dobrą metodą zbiórki funduszy są zbiórki za pomocą smsów.
Fakt, że niewielka część tych pieniędzy trafia do operatorów jak prowizja ale
dla większości osób łatwiej sięgnąć po telefon niż iść do banku dokonać
przelewu, zresztą za przelew prowizję zamiast operatora pobiera bank.

Również pozdrawiam :)
Kamikaze
GDYBYS WSZEDŁ NA NASZĄ STRONĘ TO BYS PRZECZYTAŁ,ZE OPRÓCZ NAGROBKA POMAGAMY TEZ
INNYM DZIECIOM .między innymi dzieciom z Domu Małego Dziecka w Łodzi, Dom
Małego Dziecka w miejscowości Jawor, Przyłączymy się do akcji Fundacji Dzieci
Niczyje aby walczyć z przemocą wobec dzieci, wspieramy podopiecznych
Stowarzyszenia Patkub. Ja zadałam Tobie pytanie co ty robisz?, ale pewnie nie
uzyskam odpowiedzi. NIE STAWIAMY POMNIKA TYLKO NAGROBEK,A ON SIĘ OSKARKOWI
NALEŻY I KONCZE JUŻ TĄ PRZEPYCHANKĘ. DLA ZAINTERESOWANYCH ADRES strony
www.oskarek.org.
a zapomniałam o najwazniejszym:))
Jak już bedziemy mieli to łożeczko piętrowe , to będę miała do oddania jedno łozeczko dziecinne . Jest drewniane solidne i naprawdę super , trzeba go tylko odmalować )Drugie łożeczko jest niestey skręcone na stałe wkretami , i nie da się go rozmontować . jest u nas Dom małego dziecka ,które prowadza siostry zakonne , zadzwonię do nich ,podobno mają cięzką sytuacje i cieszą się z każdej rzeczy .
Biedne domy dziecka-potrzebuje namiary.Z calej pol
sluchajcie, organizuje akcje charytatywna w moim przedszkolu dla dzieci z
domu dziecka. Uzbiera sie z tego troche kasy oraz duuuzo rzeczy dla
dzieci.Chce wesprzec tym
1.jakis BIEDNY i godny zaufania dom MALEGO dziecka tzn dla niemowlat. chodzi
o to aby byli oni naprawde w potrzebie
2.zabawki i ubranka dla dzieci wiekszyuch do domu dziecka tez jakiegos
biednego. bo jak 2 lata temu przekazywalismy zabawki w warszawie to Pani
mniej wiecej zareagowala tak " o boze, znowu zabawki".
Nie musza to byc domu w warszawie a moze nawet lepiej gdyby byly poza nia.
Czekam na SZYBKA odpowiedz.Musze [podjac decyzje do konca tego tygodnia
mam nadzieje, ze ten paskudny nastroj szybko minie i inaczej spojrzysz na
prace
ja mam te komfortowa sytuacje, ze jestem w domu, pracuje w domu, tylko czasem
w biurze..(.u meza...). Chyba jestem w moim gronie wyjatkiem, ze moge byc w
domu z synkiem... mamy szczęscie, ze znalezlismy sie w odpowiednim miejscu w
odpowiednim czasie i dzis mamy to co mamy... w zwiazku z tym, ze mamy- pomagam
innym, wspieram dom malego dziecka...czuje taka potrzebe, ze trzeba sie
dzielic...boki tylok czasem ta ludzka zazdrosc;/ ale staram sie na to
uodpornic...
tu połowę mam trzeba by było wyskrobać
wielkie obrończynie zarodków.Która z was pomogła dzieciom z domu dziecka,która
wspomogła dom małego dziecka czy hospicjum.Łatwo pisać,że babka się puszczała
więc zaszła i MUSI urodzić chore dziecko.Eh polaczki i typowe myślenie.Wy
jesteście porządne.Stosujecie npr,chodzicie do kościoła a w święta zgodnie
dzielicie się z biednymi.
Szkoda,że wasze matki nie pomyślały o aborcji tylko zdecydowały się urodzić
takie moherowe bękarty.
Kotagus!
Napisałaś,że jesteś z Krakowa.Z moich informacji-w Krakowie siostry zakonne
prowadzą hostel dla ofiar przemocy i matek z dziećmi.Nie znam ich adresu,ale
dam Ci namiar na zgromadzenie - tam udzielą Ci informacji.Zgromadzenie Sióstr
Matki Bożej Miłosierdzia,ul.Siostry Faustyny 3 Łagiewniki,od stacji PKP Borek
Fałęcki ulica w górę.I na Podgórzu jest dom małego dziecka i dom matki i
dziecka.W obydwu miejscach można przeczekać aż nie staniesz na nogi.
Pieniądze - bierz z konta i się nie zastanawiaj!W pozwie do sądu napisz,że
wybrałaś określoną kwotę z konta w celu zabezpieczenia interesów dzieci do
czasu uzyskania wyroku przyznającego alimenty.Nie będzie mógł oskarżyć Cię o
kradzież.
Powodzenia.Pozdrawiam.
biedne domy dziecka-ma ktos namiary?z calej Polski
sluchajcie, organizuje akcje charytatywna w moim przedszkolu dla dzieci z
domu dziecka. Uzbiera sie z tego troche kasy oraz duuuzo rzeczy dla
dzieci.Chce wesprzec tym
1.jakis BIEDNY i godny zaufania dom MALEGO dziecka tzn dla niemowlat. chodzi
o to aby byli oni naprawde w potrzebie
2.zabawki i ubranka dla dzieci wiekszyuch do domu dziecka tez jakiegos
biednego. bo jak 2 lata temu przekazywalismy zabawki w warszawie to Pani
mniej wiecej zareagowala tak " o boze, znowu zabawki".
Nie musza to byc domu w warszawie a moze nawet lepiej gdyby byly poza nia.
Czekam na SZYBKA odpowiedz.Musze [podjac decyzje do konca tego tygodnia
masz rację.Dla mnie pierwszy raz to było przeżycie traumatyczne.Tu w Zdrojach
widziałam salę noworodków bez mam więc pytam dlaczego,a lekarka mówi że to
wszystki "na Stargard".A tam dom małego dziecka-byłam w szoku. Albo
poprzypalane papierosami, niewidome,zabrane z ulicy. Po prostu sprawa nie do
przejścia. Ale masz rację bez nerwów.
Ciekawe czy ci miłośnicy płodu pomagają też (realnie) osobom już narodzonym?
Znam wiele fundacji i stowarzyszeń pomagającym różnym (już urodzonym)osobom (także chorym i niepełnosprawnym),tyle przeciwników aborcji,a z drugiej strony wszędzie brakuje takich zwykłych wolontariuszy (dla tych już urodzonych i nierzadko cierpiących).Hmmm....
Łatwiej się martwić o zygotę w brzuchu obcej kobiety niż o osobę już narodzoną i cierpiącą w szpitalu/hospicjum/własnym domu.
Drogi przeciwniku aborcji:większość fundacji powita Was z otwartymi ramionami,rąk do pracy brakuje niemal wszędzie.
Może na początek Dom Samotnej Matki albo Dom Małego Dziecka?
Kiedy kobieta z dzieckiem nie ma dokąd iść...
Zastanawiam się jak sobie radzą kobiety, które chcą odejść od męża, ale nie
bardzo mają dokąd...brak perspektym mieszkaniowych, zawodowych,
finansowych...Na krótką metę pomoże dom małego dziecka, ale kilka miesięcy
minie szybko i co dalej?
Infomaty nie informy=ujące nikogo o niczym nadają się tylko do
jednego - do likwidacji i to szybkiej. Komputery sprzedac a kase
przeznaczyc choby na dom małego dziecka - bedzie to na 100%
sensowniejsze wydanie niemaej kasy. Infomaty okazały sie sztuką dla
sztuki nie służącą do niczego.
DOM MAŁEGO DZIECKA
Zadzwoń do domu dziecka przy ul. Parkowej 2 tel. 071 348 50 07. Ja tu oddawałam
zabawki, które zamiast kwiatów dostałam na prezent ślubny. Bardzo się cieszyli
(nawet dostałam podziękowania na piśmie :)). Tam jest tyle dzieci, wielką radość
im sprawisz.
hmmm...
ja to na razie namiętnie pakuję w worki próżniowe i trzymam "na następne" jak
się okaże następny chłopiec, to wtedy będe przebierać raz jeszcze i się
zastanawiać. Ale rozwiązań jest kilka - albo własnie pomoc ubogim, przez dom
małego dziecka itp, jakies pomoce społeczne i takie inne, albo rozdawanie po
znajomych, albo trochę zabawy i sprzedaz na allegro bądź poprzez stronki typu
sprzedam/zamienię
nasza szkola ma to w statuce zapisane ze uczniowie musza sobie znalesc jakas
forme dzialan spolecznych- mozna dzialac w wolontariacie bezposrednio czyli sie
udzielac, mozna dzialac z doskoku,bo niektorzy sie nie umieja w tym odnalesc,
mozna w koncu jakos dzialac na rzecz organizacji non profit np. strone
zaprojektowac, albo biuro sprzatac, albo cokolwiek.

moje dzieci zbieraly pieniadze na WOSP, robia paczki dla biednych rodzin w
Pogotowiu Swietego MIkolaja, pomagaly przy olimpiadzie specjalnej jako
wolontariuszki. W harcerstwie maja pod opieka jeden dom malego dziecka- i jezdza
na zmiany co tydzien (mniej wiecej raz na 6 tygodni wypada kazdej harcerce
wizyta)- organizuja zabawy, malowanki,rysowanki, czytanki.

Sila rzeczy kreca sie w takim srodowisku- z racji szkoly i harcerstwa gdzie
jest to popularne.Ale z moich obserwacji wynika ze mlodziez faktycznie jest dosc
latwo pociagnac do "dawania siebie", szczegolnie w ramach jednorazowych akcji.z
takim regularnym wolontariatem tojuz gorzej.
czy na woli jest dom malego dziecka?
wiem ze domy dziecka potrzebuja wszystkiego, mam troche rzeczy po dzieciach, i
chcialabym oddac, chetnie w poblizu bemowa, dodam ze nie chce wrzucac do pck i
oddawac do caritasu, wiec prosze tylko o inf o domach małego dziecka ( gdzie
sa dzieci od urodzenia )
ja tez w pracy,

narazie wyszukałam dom dziecka (dzieci w wieku szkolnym) a obok w
miescie dom małego dziecka (czyli np mogłabym dawac rzeczy po Synku),

zadnej sensownej fundacji nie ma,
znalazłam w swoim miescie 1 fundacje, która zajmuje sie wiecie
czym? żeglarstwem, uczeniem żeglowania itp - jak dla mnie to troche
bez sensu no ale...

najwiecej to chyba takich pomocy jest dla starszych i schorowanych

ja zdecydowana jestem na pomoc dzieciom
a juz w ogole szczesliwa bym była pomagając konkretnej, biednej ale
dobrej rodzinie, moze popytam w kosciołach,
jak pomysle, ze w takim domu małego dziecka dzieci bawią sie
zabawkami,które dostaną tak...wspolnie,
ciekawe czy maja tez jakies tylko dla siebie, chyba tak co nie?

bidne dzieci, spragnione miłosci, ciepła...
likwidowanie i budowa
wystarczy pomyśleć zanim się coś zlikwiduje. np. na Stokach był
kiedyś żłobek, dawno temu funkcjonował nawet w komunie
jako "tygodniowy'. Później było na Stokach coraz mniej dzieci, aż
genialnie miasto uznało, że najlepiej będzie go zlikwidować i zrobić
w jego miejsce dom małego dziecka (niby tez chwalebnie).
No i po długim czasie (chyba coś z dwa lata) dom małego dziecka
zaczął działać. Tyle tylko, że w międzyczasie na Stokach urodziło
się mnóstwo dzieci(sprowadziło się wiele młodych małżeństw, zaćczę
się budowy deweloperki itd). Mamusie wożą je na Szpitalną do żłobka
(dość daleko i komunikacją miejską niespecjalnie dogodne), który to
żłobek w tym roku po remoncie za jedyne 440 tys. zł
zwiększył "pojemność" do 170 dzieci, co jest oczywiście łodzkim
rekordem!! To jest aż niewiarygodne, ale tyle maluszków tam chodzi.
Wolontariat!!!
witam! chciałabym się dowiedzieć czy działacie w jakiejś organizacji,
fundacji lub w jakiejś innej instytucji jako wolontariusze? jeśli możecie to
napiszcie gdzie, jak pomagacie i komu? jeszcze jedno pyt.czy w Częstochowie
mamy Dom Małego Dziecka? za wszelkie udzielone informacje, dziekuje
kaktus mi na dłoni wyrośnie jak klechostan ...
... zapłaci pani Tysiąc 30 000 zł ( słownie trzydzieści tysięcy zł).
"Gość Niedzielny" już niejedną i niejednego zmieszał z błotem za brak
wiary, za mówienie prawdy w oczy o katabasach, za zwykła uczciwość
wobec rzeczywistości. Słusznie że za obrazę ta katolicka szczekaczka
ma zapłacić obrażonej, ale dotkliwszą karą byłoby dla nich wpłacenie
np. 10 000 000 zł na jakiś cel społeczny np. na dom małego dziecka.
anew3 napisała:

> Chetnie bym oddala jakiejs intytcji typu dom malego
> dziecka ale nie mam namiarow.

skoro masz dostep do netu (i rzeczywiscie chetnie bys oddala rzeczy)
to wrzuc w wyszukiwarke 'dom malego dziecka' i nazwe swojej
miejscowosci (lub innej bliskiej)...
1% podatku, to nie pomaganie, podatnik nie wydaje ani złotówki

Wspieram chętnie WOŚP, Fundacje "Zwierzęta Krakowa" - materialnie, finansowo i
wolontaryjnie oraz Dom Małego Dziecka - materialnie.

Nigdy nie mówię, co będzie jak wygram w Totka.
Wygram, to pewnie mi się optyka zmieni
Aga kochana,
W Gdyni jest Dom Małego Dziecka (ul. Wójta Radkego 23, tel:058 781 92 01).
Kontakt jest sprawdzony - sama odwiedzam ich od czasu do czasu. W tym domu
znajdują się dzieci od 0 - do 3 roku (w praktyce do 4 roku). Jeżeli ktoś będzie
chciał im pomóc to i mnie jakoś się na sercu cieplej zrobi. Dziękuję! Gosia
Jestem z Gdańska, tu jest tylko jeden (sic!!) dom samotnej matki. Dokladnie na
ulicy Matemblewskiej 7 (58-347-79-07 wew.41 lub 42) przy sanktuarium
matemblewskim, prowadzony przez siostry zakonne. Adres wielokrotnie sprawdzony
przeze mnie osobiscie.

I jeszcze jeden adres moge niestety dodac... Dom Malego Dziecka im. Janusza
Korczaka w Gdansku-Oliwie (58-552-30-40) ul. Abrahama. Sa tam glownie dzieci
niepelnosprawne w wieku do 3-5 lat... I baaardzo potrzeba im dla tych
dzieciaczkow ubran zimowych i bucikow, no i pieluszek jednorazowych,
szczegolnie wiekszych rozmiarow. Moja Kulcia ma roczek, na starsze dzieci nie
mam ubranek niestety, wiec nie moge im pomoc:( Ale "rozpetalam" akcje u mnie w
pracy i mam nadzieje, ze uda mi sie kilkoro ludzi namowic do wplacenia
jakiejkolwiek kwoty na ich konto.
Bylam tam wczoraj.. Dzieci sa wlasnie chore, jakis wirus je dopadl.. Myslalam,
ze jestem silna, a wracajac ryczalam jak bobr:(

Pozdrawiam,
Leeya
Miałam ten komfort,że mogłam zostać w domu z dziecmi i uważam,że to najlepsze
rozwiązanie ale gdybym musiała wybierać,wolałabym żłobek niż opiekunkę.Po
obserwacji różnego typu opiekunek,jakie zdarzało mi się obserwować na placach
zabaw na osiedlu,na którym,kiedyś mieszkaliśmy.Fajnej,takiej,której sama
powierzyłabym dziecko,bez zastrzeżeń, nie widziałam.
Za to jako studentka przez miesiąc pracowałam w żłobku.Sala niemowlaczków robiła
na mnie rzeczywiście upiorne wrażenie,przypominała Dom Małego Dziecka,ale już
dzieci 1,5 roczne bawiły się nieźle.W tym akurat żłobku wszystkie opiekunki były
troskliwe i serdeczne.Patrząc na żłobek z perspektywy doświadczenia z własnymi
dziecmi,wydaje mi się,że rodzice posyłający tam dzieci muszą wiele nadrobic w
domu jesli chodzi o mówienie,słownictwo,wiadomosci o świecie,ogólnie rozwój
intelektualny.Ale taka sama sytuacja może się pojawić, gdy zatrudni się
opiekunkę:miłą,dobrą dla dziecka ,która jednak będzie seplenić do
niego,dawać"piciu"i "amciu" a jej znajomośc świata będzie ograniczać się do
tego,co pokazują w serialach.
Dziecko nie wyleczy Cię z kompleksów.Dziecko to nie prozac.Najpierw wypadałoby
zrobić ze sobą emocjonalny porządek. Może popróbuj jakiegoś wolontariatu (dr.
klaun na onkologii dziecięcej, dom małego dziecka, ostatecznie schronisko dla
zwierząt)...taka psychoterapia we własnym zakresie. Poczujesz się potrzebna,
lubiana, dowartościowana.Porównasz swoje problemy z problemami innych
ludzi.Spotkanie z tragedią innego człowieka powoduje ,że nabiera się dystansu do
siebie,życia.
Nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane.
Skoro Ty sama siebie nie szanujesz i nie akceptujesz to nie wymagaj tego od innych.
Powodzenia.
Ratusz chce usunąć pomnik ze Starego Rynku
Niech ten pomnik jak i inne pomniki sobie stoją na swoich miejscach,a pieniądze
które miały by być przeznaczone na przenosiny pomników niech władze miasta
przeznaczą np:na dom małego dziecka bo tam kazdy grosz się przyda,albo na zakup
jakiegoś sprzętu dla hospicjów;instytucji potrzebujących jest sporo i można by
im pomóc,a mnie żadne pomniki,kwiaciarki czy też fontanny nie przeszkadzają tak
jak dziury w chodnikach i bariery architektoniczne.
Wiadukt na Rakowie wreszcie jest jak nowy
Remont wiaduktu na Niepodległości odłożony bo brak kasy ale za to Częstochowianie będą mieli kolejny, niepotrzebny pomnik na Pl. Daszyńskiego tym razem J.P. II. Może w końcu obecna władza zaczęła by Nasze pieniądze wydawać w sposób racjonalny, jak nie na nowe drogi to chociaż tą bezsensownie wydaną kasę przeznaczyć na dofinansowanie Dom Małego Dziecka - bo przecież nasz Prezydent głęboko wierzący powinien pomóc bliźniemu. Ale poco lepiej sfinansować za miejską kasę wspaniałe (drogie) ogrodzenie kurii biskupiej w alejach od strony Sienkiewicza. Po prostu tragedia!!!
Gaja niestety w większości przypadków to pięknie wygląda tylko na papierze i
folderze. Przez lata domy dziecka były siedliskiem patologii wychowawczych i nie
ma się co dziwić, że ludzie tak to odbierają. Mam koleżankę, która mieszkała w
kilku domach dziecka i to co ona opowiada to jest dramat. Jakoś mi się nie chce
wierzyć, że Ci ludzie pałają taką bezinteresowną nienawiścią.
Wg mnie ten artykuł jest bardzo tendencyjny bo z jednej strony "trzynastoletni
Krzyś lubi haftować", a z drugiej banda kołtunów bez serca.
Prawda jest pewnie gdzieś po środku.
a tak na marginesie to mieszkałam w takim cudnym układzie "geograficznym" gdzie
w pobliżu był dom małego dziecka, dom dziecka, więzienie, szpital, prosektorium,
izba wytrzeźwień, schronisko dla psów.
oczywiscie, ze na Swiecie jest wiecej tragedii niz tylko Tybet, ale
istnienie innych problemow w zaden sposob nie umniejsza
pozostalych; jesli natomiast pozwoli sie wielkim mocarstwom
(zarowno US czy Chinom)na niemoralne dzialania to te mocarstwa ida
dalej za ciosem;
bledy beda zawsze popelniane, ale to nie zwalnia nas z wrazliwosci
na cierpienie innych...
gdyby wszyscy tak podchodzili do Swiata, to byc moze Polska bylaby
dzis republika ZSRR?
I w odpowiedzi na Twoje pytania:
tak wspomagam ofiary kataklizmow,
wspomagam Dom Malego Dziecka w Polsce
gasze w domu niepotrzebne zarowki
nosze do sklepu siatki, zeby nie brac plastikowych
jesli mam wybor to nie kupuje chinskich produktow
i tak zdaje sobie sprawe, ze tak mikroskopijne dzialania nie maja
jakiegos wielkiego wplywu na losy Swiata, ale ja poprostu czuje sie
z tym jakos lepiej...
l.george, to zwykłe pozbycie się dziecka do przechowalni, może od
razu dom małego dziecka, odwiedziny jak pasuje i na sobotę i
niedzielę do domu, także jak będzie pasowało.
proponuję takim rodzicom, odrazu oddanie do rodziny zastępczej, dla
dobra dziecka i jego rozwoju.
A rodziców takich dzieci, idących już na emeryturę do domu starców,
aby to dziecko miało mieszkanie w zamian za pozbycie się jego.
Dobra wymiana za nie wychowywanie dziecka:-)
I sądzisz, że takim świetnym rozwiązaniem jest adopcja lub dom dziecka, bo tam
najpierw trafi dziecko. Sadzisz, ze dzieci z domu dziecka tak bardzo są
wdzięczne rodzicom za ten cudowny los dziecka niechcianego i porzuconego,
dziecka które nie doznało miłości. Blisko mnie jest dom małego dziecka i czasami
aż sie płakać chce patrząc na te dzieci, bo ktoś tak jak ty pomyślał że to
świetne miejsce dla nich.
"...tanim kosztem - kilkadziesiąt tysięcy..."

Q..a!
Dałbyś to na dom małego dziecka !
dzieci miałyby przez rok wyżywienie !

Gdzie konsekwencja?
z jednej strony walka o konstytucyjny zakaz aborcji, a z drugiej - wylewanie
takiej forsy z pomyjami ! A dzieci głodują ...
mader1 napisała:

> > Ale o szkole wiedza wszyscy.

I o to czesto wlasnie w tym biznesie chodzi.
Swoja droga, ciekawa jestem, jak idzie ewangelizowanie np. w bylym
ZSRR. W zeszla niedziele byl u nas w parafii ksiezyna po prosbie, z
Zaporoza na Ukrainie. No bo dom malego dziecka chce od panstwa
przejac - to bardzo niedochodowy, w odroznieniu od edukacji, biznes
jest - a miejscowi katolicy nie udzwigna...
> I o to czesto wlasnie w tym biznesie chodzi.
> Swoja droga, ciekawa jestem, jak idzie ewangelizowanie np. w bylym
> ZSRR. W zeszla niedziele byl u nas w parafii ksiezyna po prosbie,
z
> Zaporoza na Ukrainie. No bo dom malego dziecka chce od panstwa
> przejac - to bardzo niedochodowy, w odroznieniu od edukacji,
biznes
> jest - a miejscowi katolicy nie udzwigna...
>

No w to, ze KK nie ma smykałki do biznesu to nie uwierzę :D Patrząc
na Stolicę albo na rodzimy bizz..Ojciec Tadeusz albo prałat
Jankowski na pewno by sprzedali na Ukraine jakieś know-how, pomysł
na crosspromotion...cokolwiek. Przecież dom dziecka to nie tylko
dzieci, a i pewnie nieruchomosci - a jezeli chodzi o nieruchomosci
to w Polsce powinni w tej dziedzinie jakieś studa podyplomowe
otworzyc bo co miejscowośc to interesujące kejsy ;)) (moze na
uczelni Rydzyka juz są, nie wiem, nie sprawdzałam).
Wiesz, ja mam skrzywienie zawodowe, i precyzyjna jestem. WSE
przejela jakis dom malego dziecka i zrobila na tym swietny interes?
Bo nie rozumiem zwiazku?
To nie rektor WSE, Gowin, napisal na forum, ze mozna na tym zbic
majatek, tylko Ty. Wiec moze jednak jakis konkret? Zanim przejdziemy
do globalnej informacji.
Dom Dziecka - podsumowanie
Witam Darczyńców!!!

Akcja Dom Małego Dziecka w tym roku zakończona! Dzisiaj wieczorem do Domu
Małego Dziecka nr 15 przy ul. Nowogrodzkiej 75 w Warszawie trafiły zebrane w
Łomiankach prezenty. Zebraliśmy dwa samochody kombi darów (inaczej
objętościowo nie umiem określić). W jednym pojechały zabawki, ubranka, wózki -
bo i te się znalazły WIELKIE DZIĘKI!!! W drugim paczki z pieluchami.

Aby zadbać o jawność i uczciwość Akcji informuję Darczyńców, że jeśli chcą,
mogę wysłać każdemu z Nich na prywatny mail rachunek ze sklepu TESCO gdzie
kupowaliśmy pieluchy. Powtarzam dotyczy to Darczyńców, czyli tych, którzy
wspomogli Akcję i są żywo zainteresowani jej wynikami.

Dziękuję wszystkim. Także tym, którzy starali się Akcji przeszkadzać. Dziękuję
Wam za to, że pokazaliście, jacy jesteście. Cieszę się, że się co do tego nie
pomyliłem.
Dlatego, że gdybym miała ochotę bawić się w towarzystwie kilkulatków, to bym
odwiedziła dom małego dziecka, albo festyn szkolny młodszej siostry. Nie
wyobrażam sobie imprezy do rana, z alkoholem i zabawami bynajmniej nie dla
dzieci, w towarzystwie dzieci. Ja mam przyjęcie dla najbliższej rodziny i ta
impreza obejmuje małoletniego kuzyna i ewentualnie córeczkę (niemowlę)
chrzestnego, ale gdyby było to wesele do rana- to dzieci nie byłyby zaproszone.
czesc ludziaki!
ja tej klawiaturki nie potrzebuje,
wszyscy mi znani pisza na lapach-topach,
ale moze by ja przekazac do domu dziecka w gorzowie,
tylko ze mam prawdziwy problem:!

od czasu gdy zlikwidowano dom dziecka na walczaka,
nie wiem nawet , czy jakis dom dziecka w gorzowie jest.

dom malego dziecka jest i tam czasem jestesmy,
ale to troche za male istotki by sie mogly
klawiatura pocieszyc,
wiec jezeli znacie adres domu dziecka w gorzowie,
jezeli taki istnieje,
to mi go podajcie,
i poprosze redakcje gw w zielonej gorze,
by tam klawiature przeslala.

pozdrowienia forumo
Myślałam, że na Drużynowej jest Dom Małego Dziecka... Już 2 razy oddałam ubranka
i zabawki po młodszym synku, ale czy rzeczy po dwulatku też mogą być? Bo ja
oddałam tylko te do roczku. Większe też się tam przydadzą?
na Drużynowej jest dom małego dziecka. W takich domachdzieci od 0-6 lat.

pozdrawiam
www.czarodziejka.com
Na Drużynowej jest Dom Małego Dziecka
Dom Malego Dziecka, ul. Wandy 6, Klodzko
Znam bardzo potrzebujący pomocy Dom Małego Dziecka w Rafałówce w woj. łódzkim. Pozdrawiam ...
Wspomagam od dawna
miejscowy dom małego dziecka - 2 x do roku obowiązkowo
Dom Małego Dziecka, ul. Pod Kopcem
Podobno w Kałuszynie trzeba skręcić w lewo koło jakiegoś cpnu i kilkanaście
kilometrów dalej jest dom małego dziecka. Szkoda, że tak daleko ale znajoma się
wybiera niedługo to jej wrzucę te swoje pół worka.
Są regiony w Polsce o większej zasobności portfela.
W Olsztynie jest dom małego dziecka przy ul.Wańkowicza. Tam też kierujmy datki.
Ja udzielę wsparcia rzeczowego. Zapraszam też innych.
Zamiast pomników, niech pomyślą o żywych.

Dom Małego Dziecka obok SP 25
Dom Dziecka ul.Korczaka
i jest jeszcze drugi dom małego dziecka w dawnym złobku przy ulicy Wankowicza
i szkole podstawowej 25 Nagórki
można prosić o telefon do nich? i czy to Dom Małego dziecka?
tez mam trochę rzeczy, akurat pod choinkę bo to pluszaki:))
a czy moze byc z Warszawy ? Mialam tam kiedys praktyki DOM MALEGO DZIECKA w
Warszawie ul. Nowogrodzka 75 naprawde te dzieci potrzebowaly wszystkiego co
tylko mozna bylo sobie wyobrazic ....
internetowa strona książki telefonicznej to:
www.ditel.com.pl
W opcji firmy i instytucje można wpisać np. Państwowy Dom Małego Dziecka i
wybrać województwo, którym jesteście zainteresowani a otrzymacie adres i nr
telefonu.
Pozdrawiam
ER
Nie znalazłam Domu Samotnej Matki w Gliwicach, ale za to odszukałam Dom Małego
Dziecka prowadzony przez siostry zakonne i dzięki za dobry pomysł. Chociaż na
forum pomogłam dwóm mamom i nie czuję się na razie oszukana. Postanowiłam pomóc
maluszkom.
czy masz może namiary na ten dom małego dziecka? chętnie oddam ciuszki dla
niemowlaczków po moich dzieciach, jeśli potrzebują. Będę wdzięczna. Agnieszka
Dom malego dziecka jest w Oliwie na bodajże Abrahama, ie jestem pewna. Sama sie
tam wybieram w przyszlym tygodniu, troche sie uzbieralo rzeczy po malutkim.
adoptowani w stargardzie szcz. dom malego dziecka
szukam osób z DMD
Dom Małego Dziecka w Chorzowie,ul. Wandy osób pracujących tam lub przebywajacych w roku 1979 pilnie poszukuję.
Dom małego dziecka(warszawa)gdzie?
witam was mamuśki
nie wiecie gdzie znajde w warszawie dom małego dziecka?(w necie nie moge
znalezc)-w okolicach centrum
mam dla nich troche zabawek i ubrań-córka brata robiła porządek w pokoju!)
pozdrawiam i dziękuje za pomoc!
Nowogrodzka 75 Dom Małego Dziecka im. Baudoina.
Witam

Dom małego dziecka mieści się w Poznaniu przy ul.Swoboda.Jeśli jesteś
zainteresowana mogę zdobyć nr telefonu.Pozdrawiam.
Dom Małego Dziecka/Samotnej MAtki-gdzie?
Czy mogłybyście mi podać adresy takich domów?mam wiele ubranek,zabawek i
akcesoriów,które chciałabym oddać.Pozdrawiam,NAta
jest dom małego dziecka na ul. Swoboda chyba nr 70
Moje gratulacje!
Nie pisze dlatego ze chce pieniedzy od Ciebie ale jak juz wygralas i chcesz sie
z kims podzielic to moze jakis dom malego dziecka byl by w potrzebie? To tylko
taki maly momysl.
Pozdrowienia!
Prezydentowi się w tyłku już poprzewaracało!!! Powinien oddać zameczek dla
sierot i zrobić tam Dom Małego Dziecka a nie wylegiwać się w nim
spasionym,zatłuszczonym dupskiem!! Wstyd prezydencie "od siedmiu boleści"!!
znalazlam dom malego dziecka, ktory bierze wszystko bardzo, bardzo chetnie (no
moze poza pluszakami, bo maja ich w nadmiarze, odkad nastala moda, zeby na
sluby zamiast kwiatow przynosic pluszaki dla domow dziecka)
czy wasz dom dziecka to ta sama instytucja co Dom Małego Dziecka przy
Nowogrodzkiej 75? Jeśli nie to bardzo przepraszam, ale jeśli tak to proszę o
odpowiedź.
Na Nowogrodzkiej 75 jest dom Małego Dziecka. Wszystko im się przyda. Można
zawieźć nawet w weekend i zostawić na portierni.
Może zawieź do Domu Dziecka. W Gdyni jest tylko jeden dom Małego Dziecka (już o
nim pisałam). Dla przypomnienia adres:
ul. Wójta Radtkego 23 (niedaleko Hali) tel : 781 92 01. Pozdrawiam,
Gosia
Osoba zainteresowana się ze mną nie skontaktowała, jeżeli ktoś chce to Bebiko,
to proszę o kontakt na adres gazetowy. Albo może ktoś wie, gdzie w Warszawie
można oddać(jakiś szpital, Dom Małego Dziecka, itp.). Szkoda, żeby się
zmarnowało.
chodzi Ci o dom malego dziecka na parkowej?pojdz osobiscie
i zapytaj.Kolega tam na nocki siedzial.Ale najlepiej osobiscie!!Pozdrawiam
ja mam zamiar poprosić gości o maskotki zamiast kwiatów. Znam bardzo biedny dom
małego dziecka- one sie tam napewno przydadzą!!
myślałam o tym ośrodku
ale w końcu jednak zdecydujemy się na dom małego dziecka
chociaż ... mamy jeszcze czas do namysłu
tu masz rację

ale u nas jest dom małego dziecka
ogólnie sa tam dzieci do lat 3
chociaż jest dwójka czy trójka ciut starszych

my dla nich zbieramy
Dom malego dziecka Gdynia-gdzie ?????
Moze ktos z was wie gdzie w Gdyni moge znalezc dom malego dziecka,
mam troche rzeczy w prawie idelanym stanie po corce i troche
zabawek, mysle ze tam by sie przydaly.
Pozdrawiam
A gdzie w Gdańsku jest dom małego dziecka???
Witam! Mam pytanie gdzie w Gdańsku jest Dom Małego Dziecka? Czy
gdzieś w Oliwie ?Poproszę o adres?Czy ktos sie orietuje czy można
tam oddac niepotrzebne rzeczy dla malych dzieci?
wózki,foteliki,ubranka?
okej, Gaja, ja napisalam nasrane, one napisaly dom malego dziecka
one mogly, bo maja ciezkie przezycia
ja nie moglam, bo ich nie mam?

no, daj zesz spokoj, Gaja...
a ja jeszcze chcialam dodac, ze z punktu widzenia erystyki ad absurdum (dyzurka
pielegniarek a dom malego dziecka) jest jednak znacznie przyzwoitsze niz ad
personam (masz nasr]ane we lbie).
Skoro Caritas prowadzi Dom Małego Dziecka, a nie Owsiak, to chyba jasne, że
policjanci przywożą dzieci do Domu Małego Dziecka, nie?
Jeśli jest ktoś z Łodzi to podpowiem - Dom Małego Dziecka ul. Drużynowa 3/5
(tam są najmniejsze Maluchy od 0 do 3 r.ż). Ja pojadę jak uzbieram co najmniej
2 worki
WIELofunkcyjna placówka pomocy rodzinie w Szczecinku tam napewno sie troszkę
pomocy przyda( dom dziecka. dom samotej matki i dom małego dziecka w jedym)
jezeli bedzie potrzeba wiecej informacji chetnie udzile
Nimek to jest gościówa ! Ten ma łep. Nadaje się do grupy trzymającej władzę nad
Pogotowiem opiekuńczym. Tak czymać. Weźcie go chociaż na zastępstwo Orzechgate.
Dajcie natomiast święty spokój dyrektorkom z MOPR, one wykonywały tylko rozkazy
prezydentów. A i dyrektorka Młodego Lasu /czy jak tam teraz wg ewangelii MOPR
agentura ta się nazywa/ nie jest zaraz taka do tknięcia, do ukarania. Warto tu
przypomieć sprawę zamordowania wychowanki Darii, a ostatnio podpalenia tej
instytucji przez wychowanków pozostających bez nadzoru i opieki. Przeciętny
Kowalski już za samą Darię siedziałby kilka lat, a pani Durnak co ???? M.in.
Matka Boska Senatorska i bp ciągle mają wpływy .....
A dyrektorki z MOPR-u próbowały zepsuć jeszcze, w swoim czasie,oprócz Pogotowia
m.in.: Dom Małego Dziecka, Ośrodek Adopcyjny, Dom Dziecka na Bydgoskiej itd.
Chyba już wystarczy. To są osoby, które nigdy nie powinny kierować żadnymi
ludźmi i nie mić do czynienia z młodzieżą i wychowaniem Tak wszystko to
pięknie, chociaż w ogromnym skrócie opisał to wychowawca.
Warto przeprowadzić kontrolę wykorzystywania finansów na cele statutowe MOPR !!
A jeżeli chodzi o wspominane już domy i samochody to wszyscy wiedzą, że to jest
prawda. Parszywa, wyzywająca prwda.Osoby te nigdy w życie nie marzyły nawet, że
będą w takiej instytucji jak MOPR kręciły takie ogromne pieniądze.Zarówno ich
zarobki jak i samorządowców z zarządem na czele są w obecnej sytuacji za duże o
ok. 50 - 75% i urągają zwyczajnej ludzkiej poczciwości. Jak wy wszyscy możecie
patzeć ludziom w oczy. Już Gogol o was pisał. Daleką przeszliście drogę. Czas
wasz się wypełni !!!! Szcześliwego nowego roku....
Wczoraj rozmawialiśmy z mężem o adopcji. Oboje chcielibyśmy, wprawdzie nie
teraz, najpierw chcemy mieć dwoje dzieci urodzonych przeze mnie (i to szybko,
bo mam już 32 lata...), ale trzecie prawie na pewno adoptujemy. I nie wyobrażam
sobie, że to trzecie dziecko mielibyśmy kochać inaczej, na przykład mniej. Jak
patrzę na Helenkę, to czuję, że kochałabym ją tak samo, gdybym jej nie
urodziła. Własciwie to przez ciążę i poród nie powstała między nami jakaś
metafizyczna, magiczna więź. Pamiętam, jak zdziwiona byłam brakiem spodziewanej
euforii, a nawet miłości to tego pomarszczonego, czerwonego, pokrytego mazią
maleństwa. Czułam tylko potworne zmęczenie, i długo jeszcze ból i osłabienie, i
te uczucia zdominowały początki macierzyństwa. Teraz tak ją kocham, że bez
wahania oddalabym za nią życie, gdyby była taka konieczność.

A co do dzieci opuszczonych przez kobiety, które je urodziły - widziałam ich
dramat, jeszcze w liceum. Odwiedziliśmy wtedy Dom Małego Dziecka. To
najstraszniejsze miejsce, jakie w życiu widziałam. Nie miałam pojęcia, że brak
miłości może tak zmienić... trudno nawet opisać, jak one się zachowywały.
Okazuje się, że miłość matki to dla dziecka coś takiego jak powietrze. Mam
nadzieję, że za jakieś dziesięć lat uda nam się przyjąć do swojej rodziny i
otoczyć miłoscią takie biedne maleństwo.

Natomiast Tobie życzę dużo radości z Synka. I radzę, żebyś przy najbliższej
pokazji wyraźnie powiedziała rodzinie, kim on dla Ciebie jest i jak chcesz,
żeby go traktowali. Dobrze byłoby uniknąć sytuacji, gdy ciotka zacznie okazywać
swoje obrzydzenie i uprzedzenie bezpośrednio dziecku, zaś Kacper będzie na tyle
duży, że to zrozumie.

pozdrawiam ciepło
niedaleko jest dom małego dziecka - tzn 0-3. Zadzwonię
Witaj w Warszawie wiem, że przyjmuje Dom Małego Dziecka nr.15 na ul. Nowogrodzkiej 75, i Dom Małego Dziecka nr.16 przy ul. Międzyparkowej 5 -są tu dzieci do 3 roku życia.
dom małego dziecka
Witam, czy ktoś sięorientuje czy w Sosnowcu jest dom małego dziecka i jeśli jest jaki jest adres i nr telefonu. Chciałam oddac ubranka po córce ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat. Dzięki za informacje
tak jest w Sosnowcu na pogoni, ale gdzie dokładnie to nie pamietam
juz nazwy ulicy. Ja już tam oddawalam i jak w google wpiszesz dom
małego dziecka w sosnowcu to wyskoczy ci numer telefonu i dokladny
adres ja tak wlasnie go znalazlam. W nim są dzieciaczki do 6 latek ;(
caritas, najbliższy mops, dom małego dziecka
jeśli nie chcesz wyrzucać na śmietnik.
Jest wielu ludzi którzy potrzebują.
Przejrzyj ogłoszenia dwukropka na gazecie- jest sporo próśb o wózki, wanienki itp
tez jestem ciekawa jako to jest być wolontariuszem, jak was traktują pracownicy
tych placówek.Z tego co wiem w cz-wie jest dom małego dziecka na ul.św
kazimierza prowadzony przez zakonnice.Pozdrawiam
Z moich obserwacji wynika to samo.Wymyślne imiona, chrzciny suto
zakrapiane alkoholem i to wszystko co maja do zaoferowania rodzice
dziecku.Potem dom małego dziecka i ............dziecku pozostają
tylko dziwaczne imiona.
witaj! dom małego Dziecka jest na ulicy Pod Kopcem-obok cmentarza
podgórskiego. a zabawki można też oddać do przedszkola przy Szpitalu
Pediatrii w Prokocimiu, lub na Malborską do przytuliska dla kobiet-
są tam również dzieci.
pozdrawiam
jestem pedagogiem z praktyka (Dom Malego Dziecka, praca z dziecmi z problemami, praca w przedszkolu) i rownoczesnie mama. Jesli to aktualne napisz na priva.Mieszkam w N. Hucie. Pozdrawiam, Ola.
Zniszczone wyrzucam, ladnie i niezniszczone wlasnie wystawilam na
dwukropku.Chetnie bym oddala jakiejs intytcji typu dom malego
dziecka ale nie mam namiarow.
dom malego dziecka Poznan
witam,

prosze, jesli ktos jest zorientowany - adres jakiegos domu malego
dziecka w Poznaniu.....mam troche ciuszkow, zabawek i innych
akcesoriow, ktore moglabym wydac.

dziekuje,
pozdrawiam
Ul. Swoboda (boczna od Marcelińskiej, ciągnie się aż do Bukowskiej).
Dom małego dziecka jest obok szkoły podstawowej z jednej strony, a
przedszkola z drugiej (bliżej Marcelińskiej).
pyt. o unranka- już nie wiem gdzie zapytać
..boję się że wyrzucicie jako off topic ale już nie wiem gdzie pytać

gdzie możnaby oddać w Warszawie (albo poza odesłać) ubranka
dziecinne? jakis dom malego dziecka? żadne cuda ale porządne
ubrania...
ja oddaję do Caritasu. Dlaczego twierdzisz, ze to zły pomysł?

Chciałam kiedyś zawieść do DMD (dom małego dziecka) ale nie chcieli.
Zdziwiona byłam :{
Dom małego dziecka
Witam
Wie ktoś czy na terenie Zabrza bądż Gliwic znajduje sie Dom małego
dziecka?

I gdzie w zabrzu znajduja sie Domy dziecka

z góry dziekuje za informacje
Domu małego dziecka w Zabrzu nie ma. Jest tylko dom dziecka w parku
hutniczym. W Giliwcach dom małego dziecka prowadzą siostry zakonne
ale dokładnie nie znam adresu. Pozdrawiam
Gdzie dom małego dziecka
Gdzie jest w Czestochowie dom małego dziecka ?
"Ochronka dla Dzieci obecnie Dom Małego Dziecka wybudowana w 1910 roku wg
projektu Józefa Referowskiego w 1910 roku, w latach 1949-50 dobudowano piętra."
(Ulice Siedlec U. Głowacka -Maksymiuk)
Zabytek czy nie?
"Ochronka dla Dzieci obecnie Dom Małego Dziecka wybudowana w 1910 roku wg
projektu Józefa Referowskiego w 1910 roku, w latach 1949-50 dobudowano piętra."
(Ulice Siedlec U. Głowacka -Maksymiuk)

Czyli jak: zabytek, czy nie? Rozbiorą, czy nie?
Ja dość często spotykam sie z postawą roszczeniową. Jakoś mnie to
drażni, jeżeli ktoś z jednej strony potrzebuje pomocy, a z drugiej
ma wymagania wieksze od moich. przykład: dom małego dziecka, chcę
przywieść ubranka po moich dzieciach (wszystkie w stanie takim, że
ubrałabym w nie swoje) - pani dyrektor mówi, że nie przyjmują
używanych, tylko nowe. Rozumiem, że czasem zdarza się, ze ktoś
podrzuci szmaty, ale niemowlęta naprawdę malo zużywają ubrania, z
których wysrastają często po 2-3 tygodniach.

> >Należy rozróżnić niezawinioną biedę (choćby z braku talentów) od
> >pasożytnictwa.
>
> To czasami bardzo trudne. Zresztą wchodzić tak głęboko w czyjeś
> sprawy, badać winny czy niewinny swojej biedy? Nie wiem, czy
> chciałbym być w roli takiego sędziego.

Niestety na wąłsne oczy obserwowaliśmy jak działa pomoc materialna
bez postawienia poewnych wymagań. Rodzina ewidentnie potrzebowała
pomocy. Straszna tragedia, choroba, bieda, małe dzieci.... Zebrała
sie grupa znajomych i otoczyła rodzinę opieką. Systematyczną,
długoterminową. Rodzina otrzymała naprawdę duże środki fianansowe i
inną pomoc niematerialną. Niestety z miesiąca na miesiąc roszczenia
rosły i doszły do skali absurdalonej (typu: ofiarowany nowy telefon
komórkowy był zbyt niskiej klasy). W dodatku dzieci przy każdej
okazji brały otoczenie na litość i wręcz uprawiały otwarte
żebractwo. Rozmowy i próba uzdrowienia sytuacji nic nie dały.
Wszystko sie rozpadło. Zerwany kontakt. Mam nadzieję, że jakoś sobie
radzą. Ale smutek pozostał.
.

> >Czasem pomoc materialna może uczynić więcej złego niż
> >dobrego. Lepiej dać wędkę niż rybę.
>
> To zdanie słyszałem już z tysiąc razy w mediach. Ale ostanio
> słyszałem również inne zdanie, że i tych wędek jest za mało, aby
> wszyscy mieli. Myślę, że trzeba będzie wymyślić jakiś nowy slogan.

Nie zgadzam się. Danie wedki wymaga wiecej wysiłku. Najprościej jest
dać pieniądze i uważać, ze spełniło się obowiązek. Dużo trudniej
jest ofiarować czas, zainteresowanie, pomoc w znalezieniu pracy, czy
korepetycje z matematyki... to miałam na myśli pisząc o wędce.
to nie jest już dom małego dziecka, w tym domu mieszkają dzieci od urodzeni do
18-19 lat
dom malego dziecka?
Mam pare rzeczy do oddania i chetnie podarowałabym je jakiemus domowi malego
dziecka. Sądzicie, ze to dobry pomysł? Znacie jakieś adresy?

Dziękuję
Marghe
Izraelczycy dla warszawskiego domu dziecka
PAP
2008-08-21, ostatnia aktualizacja 2008-08-21 16:35

Rowery, zabawki, ubranka i akcesoria dla małych dzieci to tylko niektóre z darów, jakie przekazała w czwartek izraelska organizacja Israel to the Nations dla Domu Małego Dziecka im. Ks. Baudouina przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie.
W uroczystości przekazania darów wzięli udział m.in. Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich oraz ambasador Izraela David Peleg.

Jak podkreślił Schudrich, ma to być forma podziękowania za ocalenie żydowskich dzieci, które podczas wojny uratowano dzięki staraniom ówczesnej dyrektorki domu dziecka Marii Wierzbowskiej. "Zastanawiając się, jak można podziękować, uznałem, że trzeba zrobić coś bezpośrednio dla dzieci. Nie jest możliwe, by odwdzięczyć się za coś takiego, ale jeśli można zrobić choć niewielki gest, uważam, że warto" - mówił Schudrich.

Jak podkreślił, dopiero dwa lata temu, gdy dyrektor Wierzbowską odznaczono medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, dowiedział się, że w czasie II wojny światowej w domu dziecka przy Nowogrodzkiej uratowano ponad setkę żydowskich dzieci.

Starania o przyznanie medalu Wierzbowskiej rozpoczęła była wychowanka domu dziecka, wiceprzewodnicząca Stowarzyszenia Dzieci Holokaustu Joanna Sobolewska-Pyz. "Chciałam, żeby znalazła się tu tablica mówiąca o tym, co działo się w tym domu dziecka podczas wojny. Uznałam, że najpierw jednak powinna powstać monografia, opracowała ją w formie pracy magisterskiej studentka, przeprowadziła wywiady z ocalonymi i tak narodziła się idea, by zainicjować starania o odznaczenie dyrektor Wierzbowskiej" - opowiadała podczas uroczystości.

Obecna dyrektorka domu dziecka Maria Kolankiewicz wyraziła ubolewanie, że jej podopieczni nie mogą osobiście odebrać prezentów - starsze dzieci przebywają na koloniach nad morzem, w placówce zostali jedynie najmłodsi. Zapewniła jednak, że te dary, które dzieci otrzymały wcześniej, jeszcze przed oficjalnym przekazaniem, spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem.

Jak poinformowała Kolankiewicz, Dom Małego Dziecka im. Ks. Baudouina jest najstarszą instytucją opiekuńczą w Polsce. Został założony w 1736 roku, jeszcze za czasów saskich. Budynek przy ul. Nowogrodzkiej to trzecia siedziba domu dziecka - dzieci zajmują go od 1900 roku. Obecnie placówka ma pod opieką 83 najmłodszych. Z założenia dom przeznaczony jest dla dzieci do 3. roku życia, ale przebywają w nim także dzieci starsze, ponieważ z zasady nie rozdziela się rodzeństw. W domu dziecka są także miejsca dla nieletnich matek i ich dzieci.

Dary dla wychowanków domu dziecka przekazała izraelska organizacja pozarządowa Israel to the Nations, do której zwrócił się Michael Schudrich. Organizacja ta działa w 11 krajach, zajmuje się pomocą humanitarną. Wśród przekazanych przez nią darów znalazły się rowerki, hulajnogi, meble dla małych dzieci, leżaczki, foteliki, artykuły higieniczne, ubranka oraz zabawki.

>